Kolorowy pasek
Kolorowy pasek

Protokół XL sesji Rady Miejskiej w Krajence odbytej w dniu 30.06.2006r.

Protokół Nr XL/06

sesji Rady Miejskiej w  Krajence

odbytej w  dniu 30 czerwca 2006 roku

w sali gimnastycznej Gimnazjum w Krajence

 

 

Ad. 1

Przewodniczący Rady Stanisław Kosecki o godz. 1200 otworzył sesję oraz przywitał zebranych. 

Przewodniczący Rady stwierdził, iż na podstawie listy obecności w sesji uczestniczy 15 radnych, co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 15 radnych stanowi quorum do rozpoczęcia obrad i podejmowania prawomocnych uchwał - listy obecności radnych oraz gości stanowią załączniki nr 1 i 2 do nin. protokołu.  

 

Ponadto w  sesji udział wzięli :

1.       Janusz Szczerbiak               - Burmistrz Gminy i  Miasta Krajenka,

2.       Grażyna Urbanek                - Z-ca Burmistrza Gminy i  Miasta Krajenka,

3.       Tomasz Ciechanowski          - Sekretarz Gminy,

4.       Mirosław Machejek               - Skarbnik Gminy,

5.       Joanna Kasprzak                 - Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Krajence

6.       Marek Buczkowski               - Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Działalności Gospodarczej tut. Urzędu Gminy i Miasta

7.       Wiesława Żujew                  - Inspektor ds. podatków i opłat w tut. Urzędzie

 

Ad. 2

Przewodniczący przedstawił zaplanowany porządek obrad:

1.       Otwarcie sesji, stwierdzenie quorum.

2.       Przedstawienie porządku obrad.

3.       Przyjęcie protokółów z poprzednich sesji Rady Miejskiej.

4.       Informacja o działalności  Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka w okresie międzysesyjnym. 

5.       Zapoznanie się z informacją o stanie realizacji wykorzystania dopłat bezpośrednich za rok 2005 oraz w ramach działań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich prowadzonych przez Biuro Powiatowe ARiMR w Złotowie.

6.       Podjęcie uchwał w sprawach:

a)      uchwalenia regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka,

b)      przyjęcia Gminnej Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych na lata 2006- 2015,

c)       utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej,

d)      ustalenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.

e)      nadania nazwy ulicy w mieście Krajenka,

f)        zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok,

g)      rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka.

7.       Zapoznanie się z informacjami w sprawach:

a)        bieżącego utrzymania dróg gminnych,

b)        w sprawie organizacji roku szkolnego 2006/2007 w gminnych placówkach oświatowych.

8.       Odpowiedzi na zapytania i wnioski radnych zgłoszone podczas poprzedniej sesji Rady.

9.       Zapytania i wnioski radnych.

10.   Wolne głosy, informacje.

11.   Zakończenie.

 

Do porządku obrad nie wniesiono uwag.

 

Ad. 3

Protokoły z sesji Rady Miejskiej w Krajence odbytych w dniach 28 kwietnia i 12 czerwca 2006 roku zostały przyjęte bez poprawek.

 

Ad. 4

Grażyna Urbanek z-ca burmistrza Gminy i Miasta Krajenka przedstawiła informację o działalności burmistrza w okresie miedzy sesjami.

W okresie od 28 kwietnia do 30 czerwca 2006 roku kierownictwo Urzędu odbyło 6 posiedzeń podczas których zajmowano się następującymi sprawami:

1. Wydano zarządzenia:

1. Nr 304/06 z dnia 5 maja 2006 roku w sprawie powołania komisji przetargowej do oceny ofert złożonych w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego poniżej 60000 euro na „Wymianę pokrycia dachowego na budynkach Publicznej Szkoły Podstawowej w Głubczynie, Szkolnych Punktach Filialnych w Podróżnej i Śmiardowie Kraj.”. W skład Komisji powołano:

- Marka Buczkowskiego – przewodniczący komisji,

- Annę Biela – sekretarz komisji,

Oraz członków

- Bożenę Hildebrandt

- Włodzimierza Hildebrandta

- Bogusława Wojtowicza

Przetarg został rozstrzygnięty. Wybrana została oferta firmy Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „DANA” z Wałcza. Wartość wybranej oferty wynosi 116.651,37 zł.

 

2. Nr 305/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie przeznaczenia do sprzedaży w drodze bezprzetargowej nieruchomości stanowiącej własność Gminy i Miasta Krajenka. Jest to nieruchomość położona w Krajence przy ul. Floriańskiej, oznaczona numerem geodezyjnym 492 o powierzchni 699m2. Działka ta została przeznaczona do sprzedaży w drodze bezprzetargowej ponieważ nie może być zagospodarowana jako odrębna nieruchomość, a o nabycie tej działki ubiega się osoba będąca właścicielem działki przyległej.

 

3. Nr 306/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie nabycia nieruchomości do zasobów komunalnych.  Zarządzenie dotyczy działki położonej w Krajence przy ul. Floriańskiej oznaczonej numerem geodezyjnym 29/6 o powierzchni

 

4. Nr 307/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie ogłoszenia wykazu nieruchomości stanowiących własność Gminy i Miasta Krajenka przeznaczonych do zbycia. Wykaz zawierał jedną pozycję. Jest to nieruchomość położona w Krajence przy ul. Toruńskiej, oznaczona numerem 287, o powierzchni 2094m2. Dla nieruchomości nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, została wyceniona na kwotę 34.870 zł. Wykaz został podany do publicznej wiadomości na tablicy ogłoszeń Urzędu oraz w Biuletynie Informacji Publicznej. Informacja o wywieszeniu wykazu została ogłoszona w „Nowinkach Krajeńskich”.

 

5. Nr 308/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie przeznaczenia do sprzedaży nieruchomości stanowiących własność Gminy i Miasta Krajenka. Jest to działka położona w Krajence przy ul. Zielnej, oznaczona numerem 329, o powierzchni 470 m2. Zarządzeniem nr 309/06 wydanym również dnia 10 maja br. powołano komisję przetargową do przeprowadzenia przetargu ustnego nieograniczonego na sprzedaż ww. nieruchomości. W skład Komisji powołano:

-Tomasza Ciechanowskiego – przewodniczący

- Danutę Wrzeszcz, Zygmunta Martenkę i Renatę Urbanek – członkowie.

 

6. Nr 310/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie zmiany zarządzenia Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka z dnia 20 grudnia 2004 roku w sprawie powołania Zespołu do realizacji spraw związanych z bieżącym utrzymaniem strony internetowej Gminy i Miasta Krajenka. Dokonano zmiany Redaktora/Administratora systemu. Został nim Marek Buczkowski – kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Działalności Gospodarczej w tut. Urzędzie.

 

7. Nr 311/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie zmiany zarządzenia nr 217/05 Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka z dnia 11 kwietnia 2005 roku w sprawie organizacji stałego dyżuru na czas zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa i wojny. Zmiany dokonano w związku ze zmianami organizacyjnymi w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence. W skutek tych zmian obowiązki związane z obroną cywilną przekazane zostały młodszemu referentowi ds. obsługi punktu informacyjnego Magdalenie Dywan. Spowodowało to konieczność dokonania zmiany kierownika stałego dyżuru organizowanego w czasie podwyższenia stanów gotowości obronnej państwa oraz w czasie zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa i wojny.

 

8. Nr 312/06 z dnia 10 maja 2006 roku w sprawie zmian w jednolitym rzeczowym wykazie akt. W związku z prowadzeniem przez Gminę i Miasto Krajenka inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską, zachodziła potrzeba wyodrębnienia dokumentów związanych z ww. inwestycjami dla celów kontrolnych i rozliczeniowych. Spowodowało to konieczność rozbudowania jednolitego rzeczowego wykazu akt o hasła odrębne dla każdej inwestycji.

 

9. Nr 313/06 z dnia 6 czerwca 2006 roku w sprawie nie wykonania prawa pierwokupu. Postanowiono nie wykonywać przysługującego gminie prawa pierwokupu w stosunku do nieruchomości położonej w Skórce oznaczonej numerem 103/10 o pow. 0,0912 ha. Jest to działka przeznaczona pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne.

 

10. Nr 314/06 z dnia 12 czerwca 2006 roku w sprawie zmiany układu wykonawczego budżetu gminy i miasta na rok 2006. Układ wykonawczy budżetu zmieniono stosowanie do uchwały nr XXXIX/215/06 Rady Miejskiej w Krajence z dnia 12 czerwca 2006 roku w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok.

 

11. Nr 315/06 z dnia 20 czerwca 2006 roku w sprawie zmiany załącznika do zarządzenia Nr 174/04 Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka z dnia 19 października 2006 roku. Zarządzeniem tym zmieniono treść ankiety służącej do monitoringu satysfakcji klientów Urzędu Gminy i Miasta w Krajence.

 

12. Nr 316/06 z dnia 20 czerwca 2006 roku w sprawie powołania komisji przetargowej do oceny ofert złożonych w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego powyżej 60000 euro na dowóz uczniów do publicznych szkół podstawowych i Gimnazjum w Krajence przy ul. Szkolnej 17 oraz wychowanków w wieku 6 lat do publicznych przedszkoli i szkolnych punktów filialnych na terenie Gminy Krajenka w roku szkolnym 2006/2007. W skład Komisji powołano:

- Marka Buczkowskiego – przewodniczący komisji,

- Annę Biela – sekretarz komisji,

oraz członków

-  Włodzimierza Hildebrandta

-  Aleksandrę Klonowską

Przetarg został otwarty w dniu 28 czerwca 2006 roku.     

            Ponadto analizowano projekt umowy na przedłużenie umowy z firmą SPUTNIK na prowadzenie i utrzymanie strony BIP. Postanowiono o przedłużeniu umowy na kolejne trzy lata. Miesięczny koszt utrzymania strony wyniesie 100 zł netto.

            Uzgodniono także stanowisko w sprawie zawarcia umowy z Okręgową Stacją Chemiczno-Rolniczą w Szczecinie na dofinansowanie badań gleb na terenie Gminy Krajenka. Postanowiono dofinansować zadanie, tak jak w poprzednim roku, w kwocie 2.500 zł. 

            Rozpatrzono wniosek Dyrektora Publicznego Przedszkola w Krajence w sprawie powołania Społecznej Komisji kwalifikującej dzieci do przedszkola. Zaakceptowano skład Komisji i termin jej posiedzenia. Konieczność taka powstała na skutek dużej liczby złożonych wniosków, przekraczającej możliwości placówki. Zgodnie z uzyskaną informacją, do przedszkola przyjęte zostały wszystkie dzieci, które spełniają warunek ukończenia 3 roku życia w dniu 1 września 2006 roku. Nie przyjęto tylko dzieci młodszych.

            Ustalono także porządek posiedzenia i termin sesji nadzwyczajnej rady. Zaopiniowano projekt uchwały przedłożonej Radzie podczas przedmiotowej sesji w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok.

            Analizowano i przyjęto projekty uchwał przedłożone Radzie pod obrady dzisiejszej sesji w sprawach:

a)        uchwalenia regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka,

b)        przyjęcia Gminnej Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych na lata 2006- 2015,

c)        utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej,

d)        ustalenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.

e)        nadania nazwy ulicy w mieście Krajenka,

f)        zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok,

g)        rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka.

 

Rozpatrzono także informacje w sprawach:

a)      bieżącego utrzymania dróg gminnych,

b)      organizacji roku szkolnego 2006/2007 w gminnych placówkach oświatowych,

c)       o stanie realizacji wykorzystania dopłat bezpośrednich za rok 2005 oraz w ramach działań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich prowadzonych przez Biuro Powiatowe ARiMR w Złotowie.

Ponadto Grażyna Urbanek poinformowała, iż w dniu 18 maja 2006 roku w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence odbył się audit nadzorujący. Audit ten odbył się z wynikiem pozytywnym. Do Urzędu wpłynęło pismo informujące iż, utrzymano certyfikat potwierdzający spełnienie wymagań normy ISO 9001:2000.

 

Grażyna Urbanek przedstawiła także informację o realizacji uchwał podjętych podczas poprzedniej sesji Rady.

            Podczas sesji Rady odbytej w dniu 28 kwietnia 2006 roku rada podjęła 5 uchwał, które były realizowane następująco:

 

1)      Nr XXXVIII/210/06 w sprawie absolutorium dla Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka  została zrealizowana.

2)      Nr XXXVIII/211/06 w sprawie uchwalenia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy i Miasta Krajenka została przekazana do ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego. Ukazała się w dzienniku Nr 89, poz. 2225 z dnia 7 czerwca 2006 roku. Weszła w życie 21 czerwca br.

3)      Nr XXXVIII/212/06 w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Skórka w gminie Krajenka została również przesłana do ogłoszenia. W przypadku tej uchwały proces promulgacji jest dłuższy, ponieważ uchwała wraz z całą dokumentacją potwierdzającą prawidłowość procesu  sporządzania planu,  podlega szczegółowej analizie w Wydziale Rozwoju Regionalnego Urzędu Wojewódzkiego. Uchwała ta nie została jeszcze ogłoszona.

4)      Nr XXXVIII/213/06 w sprawie udzieleniu pomocy finansowej samorządowi województwa wielkopolskiego jest w trakcie realizacji. Na jej podstawie dokonano zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok. Obydwie uchwały zostały przekazane Zarządowi Województwa w celu przygotowania zmian w budżecie województwa.

5)      Nr XXXVIII/214/06 w sprawie wyrażenia zgody na wykorzystanie herbu Gminy i Miasta Krajenka do celów komercyjnych – uchwała została przekazana wnioskodawcy tj. Poczcie Polskiej.

 

            Podczas sesji nadzwyczajnej odbytej w dniu 12 czerwca br. podjęto uchwałę Nr XXXIX/215/06 w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok. Uchwała ta jest realizowana zgodnie z treścią.

 

            Ponadto, zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie uchwały przekazano

Wojewodzie Wielkopolskiemu, a uchwały dotyczące finansów gminy- także Regionalnej Izbie Obrachunkowej.

 

Do złożonych informacji nie wniesiono uwag.

 

Ad. 5

Witold Hildebrandt reprezentujący Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Biuro Powiatowe w Złotowie przedstawił informację o stanie realizacji wykorzystania dopłat bezpośrednich za rok 2005 oraz w ramach działań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Informacja została złożona na piśmie i stanowi załącznik nr 3 do nin. protokołu.

 

Radna Mariola Taracha powiedziała, iż chciałaby zapytać o zalesienia. W Skórce wiele osób ma ziemię, jednak mało kto ją uprawia. Ludzie pewnie chętnie nasadziliby sobie drzewa, po to aby za jakiś czas wyciąć je np. na opał. Zapytała czy jest taka możliwość i czy w przypadku zalesienia można wykorzystać drewno na własne potrzeby oraz jakie są warunki aby starać się o „wnioski zalesieniowe”.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż wniosek zalesieniowy może złożyć osoba posiadająca przynajmniej 1 ha użytków rolnych i wpisana do ewidencji producentów rolnych. Jeżeli osoba nie jest wpisana do takiego rejestru, w pierwszej kolejności winna uzyskać taki wpis. Wniosek zalesieniowy składa się w terminie od 1 czerwca do 15 lipca każdego roku.

Jednym z załączników do wniosku jest wydane przez właściwą gminę zaświadczenie, że zalesienie działki nie jest sprzeczne z ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego, bądź studium. Potrzebny jest także aktualny wypis z ewidencji gruntów i aktualna kopia mapy ewidencyjnej, na której należy zaznaczyć grunty do zalesienia.

W następnej kolejności leśniczy sporządza plan zalesiania, który określa gatunki drzew, sposób ich rozmieszczenia, konieczność ogrodzenia, itp.

Ww. materiały przedkłada się w ARiMR. Agencja, po sprawdzeniu kompletności wniosku wydaje postanowienie o spełnieniu warunków do zalesiania. Zalesienie należy zrealizować zgodnie z przygotowanym planem. Można go dokonać jesienią lub wiosną przyszłego roku. Refundacji podlegają koszty materiałów nasadzeniowych. Rolnik otrzymuje także przez 5 lat premię pielęgnacyjną i przez 20 lat dotację z tytułu utraconych korzyści. Należy także podkreślić, iż las zawsze należy do właściciela, nigdy nie będzie należeć do państwa i to on może korzystać z osiągniętego efektu.  

 

Radny Paweł Wróbel zapytał jakie to, zdaniem agencji, jest gospodarstwo niskotowarowe, czy określa się to od wielkości gospodarstwa, czy od wartości sprzedanych produktów.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż warunkiem otrzymania płatności w ramach wsparcia dla gospodarstwa niskotowarowego jest posiadanie co najmniej 1 ha użytków rolnych. Celem jest wsparcie przez okres 5 lat takiego producenta, aby mógł się rozwinąć i osiągnąć określoną produkcję. W momencie składania wniosku gospodarstwo powinno mieć wielkość produkcji tzw. żywotność ekonomiczną na poziomie 2-4 ESU. Jest to wskaźnik, który wylicza się z wielkości upraw i ilości zwierząt, które ma się w gospodarstwie na dzień składania wniosku. Dla każdego rodzaju zbóż lub innych upraw jest przyjęty wskaźnik punktowy. Te punkty zlicza się, dzieli przez 1200 i kurs euro. Daje to wskaźnik „żywotności ekonomicznej”. Jeżeli wskaźnik ten kształtował się pomiędzy 2 a 4 ESU, taka osoba mogła wystąpić z wnioskiem o płatność niskotowarową. W planie rolnik wybiera pewne przedsięwzięcia do realizacji, które mają spowodować wzrost żywotności ekonomicznej. Może to być zakup ziemi, zakup maszyn. Pieniądze w kwocie ok. 5 tys. zł rocznie powinien właśnie na te cele przeznaczyć, żeby po trzecim roku działania mógł udokumentować, że żywotność gospodarstwa wzrosła powyżej 4. Jeżeli tak się stało, to oznacza, że rolnik spełnił wymogi i może otrzymać kolejne raty. Jeżeli po trzech latach żywotność nie wzrosła przerywa się płatność, ponieważ gospodarstwo nie rokuje nadziei na prawidłowy rozwój.

 

Radny Czesław Bannach pytał, czy można jeszcze składać wnioski na budowę płyt gnojowych i czy prawdą jest, że obecnie koszty są zwracane tylko w połowie, czy tak jak dotychczas w całości.

 

Witold Hildebrandt poinformował, iż wnioski takie można składać, jednak na dzień dzisiejszy wniosek taki nie zostanie rozpatrzony pozytywnie, ponieważ system wygeneruje decyzję o braku środków w limicie. Limit środków na dostosowanie w skali kraju został wyczerpany. Obecnie obsługiwane są tylko te wnioski, które zostały złożone do dnia 14 marca 2006 roku.  Sądzi jednak, iż na ten cel pieniądze powinny się znaleźć bowiem do 2008 roku proces dostosowawczy  się skończy. W budżecie unijnym na lata 2007-2013 będą zapewne pieniądze i proces ruszy. Dużo zależy jednak od aktywności rolników. Jeżeli ktoś będzie czekał z wnioskiem do ostatniego momentu, znowu może nie zdążyć. Zawsze apelują, że jeżeli rusza jakiś program, to należy składać wnioski. Jeżeli o chodzi o kwoty która wychodzi z wyliczenia planu dostosowawczego, opinie rolników są różne. W zależności od technologii i sposobu budowy płyty obornikowej i zbiorników, pieniądze starczają albo nie. Fachowcy wyliczyli średnią, która powinna wystarczyć, natomiast ludzie wybierają różne techniki. W momencie, kiedy ten program ruszył zaczęły się prace projektowe i projektanci wybierają różne warianty. Inaczej to wygląda, kiedy prace wykonywane są we własnym zakresie, inaczej kiedy prace są zlecane. Najbardziej skarżą się mali producenci, gdzie wielkość płyty i zbiornika jest nieduża, a pewne koszty są stałe. Ci rolnicy skarżą się, że nie starcza. Duzi producenci mówią, że mieszącą się w kosztach. Jest jednak przyjęty sposób wyliczania pomocy i tylko takie środki można pozyskać. Jeżeli komuś wychodzi drożej, musi koszty pokryć z własnych środków.

 

Radny Piotr Gniot pytał jakie są zaległości jeżeli chodzi o część graficzną wniosków. Nie wszyscy rolnicy otrzymali takie załączniki, chociaż o sprawie należało zapomnieć już w maju.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż wnioski były przyjmowane bez względu czy rolnik otrzymał  załączniki graficzne, czy nie. Zasada była taka, że wniosek był przyjmowany, a rolnik informowany, że jeżeli takie załączniki do niego dotrą, to ma obowiązek je wypełnić i dostarczyć w dowolny sposób. Na dzień dzisiejszy załączniki te spływają i sądzi, że na przełomie najbliższych dwóch tygodni powinno się to zakończyć. Jeżeli ktoś dostał błędny załącznik, będzie możliwość uzyskania go w Biurze Powiatowym Agencji.

 

Adam Pobereźny – sołtys wsi Śmiardowo Kraj. powiedział, iż W. Hildebrandt wspominał o kontrolach i terminach wypłat. Rolnicy mają zastrzeżenia do kontroli. Kontrole dokonują się do końca września. Zapytał dlaczego tak długi jest czas realizacji, dlaczego ci ludzie, którzy zostali poddani kontroli są pokrzywdzeni i dostają dopłaty w ostatniej kolejności. On i rolnicy uważają, że po kontroli jest wszystko jasne. Skoro rolnik został skontrolowany i wszystko jest w porządku, dopłaty powinien dostać w pierwszej kolejności. Są tacy, którzy to wykorzystują, dzwoni jeden na drugiego, Agencja poddaje to kontroli, a rolnik dostaje dopłaty pół roku później, niż ci pierwsi. Uważa, że powinno być odwrotnie.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż Agencja nie wybiera wniosków po nazwisku, tylko pod względem kryterium kompletności i prawidłowości. Rzeczywiście może być takie odczucie, że kontrolowani są podwójnie karani: raz, że dotknęła ich kontrola, dwa, że na końcu dostają pieniądze. To wszystko dzieje się ze względów czysto technicznych. Kontroli nie dokonuje Biuro Powiatowe w Złotowie, tylko jednostki spoza Agencji, a część sama Agencja – Oddział Kontroli przy Oddziale Regionalnym w Poznaniu.  Po kontroli sporządzany jest protokół, który trafia do Oddziału Regionalnego, gdzie jest poddawany kolejnej kontroli.  Tam inspektor odpowiedzialny za obsługę kontroli wprowadza protokóły do systemu. Wszystko oparte jest na systemie komputerowym. Protokół po zatwierdzeniu na szczeblu województwa przekazywany jest do oddziałów powiatowych, gdzie znowu wprowadza się go do systemu. Przeprowadzana jest ponowna kontrola protokołu i jego zatwierdzenie. Dopiero taki wniosek może być naliczony. Procedura obsługi takiego wniosku jest bardzo długa i stąd wypłaty przeciągają się w czasie. Kontrole wcześniej czy później dotrą do wszystkich producentów. Wnioski do kontroli wybierane są losowo plus kontrole na podstawie np. anonimów – istnieje obowiązek sprawdzenia takich sytuacji. Być może w przyszłości zostanie to usprawnione jednak na dziś taki jest proces obsługi wniosków i tyle musi trwać.

 

Radny Henryk Kania pytał co wpłynęło w wypłacie dopłat bezpośrednich rolnikom w ostatecznym terminie, gdzie było wydane rozporządzenie ministra rolnictwa, że tereny Polski objęte suszą, miały otrzymać dopłaty do końca I kwartału, później ten termin wydłużono o miesiąc. Należności miały być wypłacone do końca kwietnia. Zapytał także co wpłynęło w Agencji Powiatowej, że ci gospodarze mieli w zasadzie wypłacone z terenu gminy pod koniec maja - początek czerwca.  Powiedział także, iż dopłaty rolnicy otrzymują już drugi rok i przeważnie dopłaty dla gospodarstw wielkotowarowych – większych gospodarzy, są wypłacane na samym końcu. Sporadyczne są sytuacje, że „większy rolnik” miał wypłacone pieniądze w takim samym terminie, jak ci mniejsi - na początku terminu wypłat. . Trzyma się ich do końca, są to potężne kwoty, które otrzymują na koniec terminu, w którym Agencja musi się rozliczyć. 

Radny powiedział także, iż za pośrednictwem Rady i Agencji Powiatowej chciałby zasygnalizować kwestię równości rolnictwa. Powiat złotowski jest objęty dopłatami ONW. Wiele gospodarstw w Polsce korzysta z dodatkowych dopłat ONW. W tym przypadku do 2008 roku mamy okres przejściowy. Rolnik, który trzyma trzodę i bydło  ma dopłaty na równi z rolnikiem, który uprawia ziemię.  Uważa, że jest to jakaś niesprawiedliwość, bo trzeba spełnić warunki np. dobrostanu zwierząt. Po okresie przejściowym, jeżeli te warunki nie zostaną spełnione, rolnik być może będzie musiał zwrócić dopłaty z tytułu ONW. Ten rolnik, który tylko uprawia ziemię, takiego zagrożenia nie ma i ONW zawsze dostanie, bo nie będzie musiał spełnić warunku dobrostanu zwierząt. Chciałby zaapelować aby unormować to na szczeblu wyższym, aby rolnik prowadzący hodowlę miał z tego tytułu jakieś ulgi czy profity. Wielu rolników z tym się zwraca, dyskutują o tym. Jest to jakaś niesprawiedliwość.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż państwo polskie przyjęło taką formę dopłat i praktycznie w tym zakresie nic zrobić nie możemy. Jeżeli chodzi o obsługę wniosków, to tak jak powiedział wcześniej, Agencja nie kieruje się nazwiskami.  Wnioski sprawdzane są systematycznie, tak jak kontrolerzy pobierają je do kontroli. Nikt nie przebiera tak aby na początku sprawdzać najmniejszych, a na samym końcu największych. Może występuje taka sytuacja, że temu największemu najłatwiej się pomylić i wtedy należy go wezwać do składania korekt. Nie prowadzi się takiej statystyki, kto dostaje pierwszy, kto ostatni. Sądzi, że wiedza radnego wynika z rozmów z innymi producentami. Trudno mu się wypowiadać dlaczego tak jest. Jeżeli chodzi o sprawę suszy, to wyjaśnił, iż termin wypłat ustalony jest od 1 grudnia do 30 czerwca roku następnego. Rzeczywiście nacisk na wypłaty został położony na te gminy które dotknęła susza. Może być takie odczucie, że nie wszyscy otrzymali. Jest jednak 2500 wniosków, które muszą być skontrolowane a tego nie da się zrobić w ciągu miesiąca czasu. Obsługa niestety musi trwać ze względu na taki a nie inny system kontroli. Tego terminu nie są w stanie przyspieszyć, bo nie ma takich fizycznych możliwości, aby „wypuścić” wszystkie wnioski w jednym terminie.

 

Radny Henryk Kania powiedział, iż we wnioskach, które składają jest nieaktualny rodzaj użytkowania. Problem dotyczy rolników, którzy np. zaorali łąki czy pastwiska i uprawiają tam zboża, czy ziemniaki są zobowiązani złożyć przekwalifikowanie tych gruntów jako rolnych. On złożył taki wniosek już rok temu i nie ma odzewu, że coś w tym kierunku jest robione. Czas jednak leci, za rok trzeba będzie składać kolejne wnioski. Zapytał, czy w przypadku kiedy nie będzie to uregulowane, nie z jego winy, jak to będzie w przyszłym roku traktowane.

 

Witold Hildebrandt wyjaśnił, iż nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Z roku na rok ten termin jest przesuwany. Najpierw się mówiło, że w drugim roku składania wniosków, już nie będzie można pisać nieaktualnego rodzaju użytków, we wnioskach na 2006 roku termin ten przedłużono. Nie potrafi odpowiedzieć co będzie w roku 2007.

 

Ad. 6a

Henryk Kania Wiceprzewodniczący Rady przedstawił stanowiska Komisji odnośnie projektu uchwały w sprawie uchwalenia regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka.

Stanowiska te były następujące:

Komisja Społeczna                    – jednogłośnie za

Komisja Gospodarcza                -  jednogłośnie za

Komisja Rewizyjna                    - jednogłośnie za

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę Nr XL/216/06 w sprawie uchwalenia regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka – która stanowi załącznik nr 4 do nin. protokołu.

 

Ad. 6b

Henryk Kania Wiceprzewodniczący Rady przedstawił stanowiska Komisji odnośnie projektu uchwały w sprawie projektu uchwały w sprawie przyjęcia Gminnej Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych na lata 2006- 2015.

Stanowiska te były następujące:

Komisja Społeczna                    – 3 za , 2 wstrzymujące

Komisja Gospodarcza    - jednogłośnie za

Komisja Rewizyjna                    - jednogłośnie za

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, 14 głosami za i przy 1 głosie wstrzymującym, podjęła uchwałę Nr XL/217/06 w sprawie przyjęcia Gminnej Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych na lata 2006- 2015 – która stanowi załącznik nr 5 do nin. protokołu.

 

Ad. 6c

Henryk Kania Wiceprzewodniczący Rady przedstawił stanowiska Komisji odnośnie projektu uchwały w sprawie utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej w Krajence.

Stanowiska Komisji były następujące:

Komisja Społeczna                      jednogłośnie za

Komisja Gospodarcza                -  jednogłośnie za

Komisja Rewizyjna                    - jednogłośnie za

 

Radny Piotr Gniot powiedział, iż na Komisji była mowa o woli utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej, natomiast w tytule uchwały  jest mowa o utworzeniu takiego warsztatu.

 

W związku z wątpliwościami radnego, Wiceprzewodniczący Rady odczytał przedłożony radzie projekt uchwały.

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę Nr XL/218/06 w sprawie utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej w Krajence – która stanowi załącznik nr 6 do nin. protokołu.

 

Ad. 6 d

Henryk Kania Wiceprzewodniczący Rady przedstawił stanowiska Komisji odnośnie projektu uchwały w sprawie ustalenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.

Stanowiska Komisji były następujące:

Komisja Gospodarcza                -  4 za, 1 wstrzymujący

Komisja Społeczna                    -  jednogłośnie za

Komisja Rewizyjna                    -  4 za, 1 wstrzymujący

 

Radny Henryk Kania powiedział, iż gdy dyskutowano na Komisji, nie był z tego projektu zbyt zadowolony i ten głos wstrzymujący był jego, z uwagi na to, że stawka w projekcie dotycząca nieczystości stałych jest dość duża. Przekonywano go, że nie musi być ta stawka przyjęta przez obsługujących. Stawka maksymalna w stosunku do obowiązującej jest podwyższona o 50%, natomiast nieczystości płynnych w granicach 30%. Wiadomo, że koszty rosną, wszyscy się z tym jak najbardziej liczą ale nie ma gwarancji, że obsługujący właścicieli nieruchomości nie skorzystają z tej uchwały i zastosują stawkę maksymalną. Nie ma takiej gwarancji i na Komisji nikt nie chciał mu zagwarantować, że będzie inaczej. Zawsze stał na stanowisku, że będzie to ciężkie do odebrania przez nasze środowisko, wiejskie szczególnie, gdzie może powiedzieć ze swojego terenu, że jest to środowisko bardzo biedne, jest dużo emerytów i rencistów i bezrobotnych.  Podwyższenie nawet o 10% jest to pokaźna kwota, a przypuszcza, że na pewno tak będzie. Przekonywano go również, że są inne jednostki świadczące te usługi, że to będzie stawka konkurencyjna dla innych jednostek obsługujących. Zobaczymy co podyktuje życie. Odebrał to, że jest to stawka zbyt gwałtownie podwyższona.

 

Radny Piotr Gniot powiedział, iż on generalnie inaczej odebrał projekt tej uchwały. Jest to uchwała mobilizująca. Wiemy wszyscy, że dzisiaj obowiązują inne umowy zawarte z Altvaterem, czy MZUK-iem w Złotowie, że są to stawki o wiele, wiele niże, i tutaj on nie płaci takich kwot. Myśli, że ta uchwała będzie odnosić się do osób, które nie będą w stanie wykazać się umowami zawartymi zarówno w stosunku do nieczystości płynnych, jak i nieczystości stałych. Będzie to górna opłata i jeżeli jakiś podmiot się pojawi, to mógłby stosować jakieś „kosmiczne” stawki. Tak on tą uchwałę odbiera. Ma ona mobilizować osoby fizyczne i podmioty gospodarcze do zawierania umów i do rozliczenia się z produkcji zarówno nieczystości płynnych, jak i stałych za o wiele mniejsze pieniądze, ponieważ wielu z nas płaci za śmieci i ewentualnie wywozi szambo. Była przedstawiona stawka Komunalnego Zakładu Użyteczności Publicznej chyba niecałych 9 zł/m3 wiec jest to stawka o wiele niższa.

Radny Gniot pytał czy na terenie miasta istnieją jakieś osoby fizyczne i podmioty gospodarcze, które posiadają techniczne możliwości podłączenia się do kanalizacji a mimo tego z takiej możliwości nie korzystają.

 

Marek Buczkowski – kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Działalności Gospodarczej w tut. Urzędzie powiedział, iż uzupełniając wypowiedź radnego Gniota chciałby wyjaśnić, że projekt uchwały ma podwójne znaczenie. Przede wszystkim górne stawki opłat za wywóz nieczystości stałych mają spowodować to, że ma nastąpić realny zwrot za usługi świadczone przez podmioty świadczące na rzecz właścicieli nieruchomości oraz motywować właścicieli nieruchomości do zawarcia umów z przedstawicielami firm wywożących odpady stałe po cenach rynkowych. Jeżeli chodzi o system kanalizacji na terenie miasta, taki wykaz dwa tygodnie temu został przygotowany przez Komunalny Zakład Użyteczności Publicznej. Na tym wykazie znajduje się 9 osób, z tego 4 lub 5 ma możliwość podłączania się do kanalizacji sanitarnej, jednak tego do tej pory nie zrobiły.

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, 14 głosami za i przy 1 głosie wstrzymującym, podjęła uchwałę Nr XL/219/06 w sprawie ustalenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych. Uchwała stanowi załącznik nr 7 do nin. protokołu.

 

Przewodniczący ogłosił 10 minutową przerwę.

 

Ad. 6e

Po wznowieniu obrad Henryk Kania Wiceprzewodniczący Rady przedstawił stanowiska Komisji odnośnie projektu uchwały w sprawie nadania nazwy ulicy w mieście Krajenka.

Stanowiska Komisji były następujące:

Komisja Społeczna                      jednogłośnie za

Komisja Gospodarcza    -  jednogłośnie za

Komisja Rewizyjna                    - jednogłośnie za

 

Radny Stanisław Michalski powiedział, iż uchwała dotyczy nadania nazwy ulicy. W związku z tym, że radni zapoznali się z projektem uchwały,  wiedzą jakiego wycinka drogi to dotyczy, dlatego nie muszą wiedzieć, natomiast zaproszeni goście powinni wiedzieć czego dotyczy ta uchwała i jakiej ulicy.

 

Marek Buczkowski wyjaśnił, iż jest to droga gminna mieszcząca się między Rynkiem a ulicą Kościuszki w Krajence. Proponuje się nazwę Janusza Kościeleckiego. Marek Buczkowski przybliżył informacje związane z ww. osobą. Informacja powyższa stanowi załącznik nr 8 do nin. protokołu.

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę Nr XL/220/06 w sprawie nadania nazwy ulicy w mieście Krajenka – która stanowi załącznik nr 9 do nin. protokołu.

 

Ad. 6f

Mirosław Machejek Skarbnik Gminy przedstawił projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok oraz zaprezentował autopoprawki do przekazanego radnym projektu. Projekt przekazany radnym stanowi załącznik nr 10 do nin. protokołu.

Konieczność wprowadzenia autopoprawek została spowodowana zawiadomieniami o dotacjach, które wpłynęły po przekazaniu materiałów radnym..

Do projektu, który otrzymali radni proponuje się wprowadzić po stronie dochodów i wydatków dwie dotacje:

1) 5516 zł – z rezerwy celowej budżetu państwa na 2006 rok na sfinansowanie wyprawki szkolnej obejmującej podręczniki szkolne o wartości 100 zł dla uczniów podejmujących naukę w klasach pierwszych szkół podstawowych,

2) 36.725 zł – pierwsza transza wnioskowanej dotacji z rezerwy celowej budżetu państwa na 2006 rok na udzielenie uczniom pomocy materialnej o charakterze edukacyjnym, kierowane do dzieci pochodzących z rodzin ubogich, potrzebujących szczególnego wsparcia, zgodnie z rządowym programem wspierania i realizacji regionalnych lub lokalnych programów wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży w 2006 roku. Gmina składała wniosek na kwotę ok. 48 tys. zł.

Ponadto w ramach zgody, którą udzieliła Rada na prowadzenie działalności dla szkół podstawowych, zostaje wprowadzony w załączniku plan dla szkoły podstawowej w Skórce. Dotychczas szkoła nie posiadała planu działalności, a podjęte zostało dożywianie uczniów, plan jest więc konieczny. 

Rozdysponowanie środków jest zgodne z intencją organów dotujących.

Skarbnik przedstawił także najważniejsze wydatki w ramach zwiększenia budżetu:

- sfinansowanie dodatkowych robót związanych z „Modernizacją i rozbudową oczyszczalni ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka, chodzi o prace których nie można było przewidzieć, a ich wykonanie okazało się konieczne,

- wykonanie nawierzchni drogi w Łońsku, dołożenie tego co wynika z umowy z FOGR,

- doposażenie terenu Gminy i Miasta Krajenka w infrastrukturę turystyczną przed II Europejskim Tygodniem Turystyki Rowerowej,

- plan zagospodarowania przestrzennego Krajenki,

- dofinansowanie imprez sportowych i rekreacyjnych ponadszkolnych,

- dofinansowanie remontu dróg gminnych,

- czyszczenie kanalizacji deszczowej,

- wyceny dla potrzeb decyzji ustalających tzw. rentę planistyczną,

- koszty związane z postępowaniem sądowym

- koszty zatrudnienia pracowników publicznych,

W planie finansowych KZUP wyodrębniono także wydatek inwestycyjny na zakup urządzenia do czyszczenia ulic.

 

Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, podjęła jednogłośnie uchwałę Nr XL/221/06 w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006 rok – która stanowi załącznik nr 11 do nin. protokołu.

 

Ad. 6g

Przewodniczący Rady poinformował, iż do Rady Miejskiej w Krajence wpłynęła skarga Pani Marii Konopka na działalność Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka. Podczas sesji odbytej w dniu 12 czerwca skargę przekazano do szczegółowego rozpatrzenia Komisji Rewizyjnej Rady. Podczas posiedzenia odbytego w  dniu 21 czerwca 2006 roku Komisja wypracowała swoje stanowisko, która przedstawiła w uzasadnieniu do uchwały. Komisja wnioskowała o uznanie skargi za bezzasadną.

 

Radny Stefan Kitela powiedział: „Pod koniec ostatniej sesji zwrócił się do Przewodniczącego żeby zajął się sprawą pisma wspólnoty mieszkaniowej, jaka została skierowana na ręce Pana Burmistrza, w której jest list podpisany mieszkańców, 12 mieszkańców na 17. Chodzi o ewentualną budowę garaży za blokiem. To się potem zbiegło ze skargą i tam chodzi o to samo miejsce. Ja mam takie pytanie, czy zapoznał się Pan, Panie Przewodniczący z tym pismem mieszkańców wspólnoty – i taka była moja prośba –bo to trzeba wszystko kompleksowo rozważać, tym bardziej, że w miejscu za blokiem znajduje się szereg miejsc przygotowanych na garaże. Tam mieszkańcy, wynika z tego, już wcześniej mieli zapewnienia, że te garaże, że one tam powstaną. Tam już nawet pobudowano dla tych garaży fundamenty. Zresztą w tej prośbie do Burmistrza mieszkańcy podnosili i podawali bardzo ważne argumenty dotyczące ewentualnego przekazania tego gruntu mieszkańcom, sprzedanie tego gruntu mieszkańcom na wybudowanie garaży. Ja też tutaj wnioskowałem, informowałem, że mogłoby to poprawić jakość bezpieczeństwa na drodze wokół Rynku. Mówiłem, że tam jest teraz sklep, mówiłem o tym, że powstała tam nowa pizzeria, że został oddany do użytkowania nowy budynek i jest dosyć sporo samochodów. Gdyby zniknęło tam kilkanaście samochodów to jakość na pewno funkcjonowania mieszkańców w tamtym rejonie byłaby się poprawiła. Ja mam tu jeszcze pytanie do Strażnika Miejskiego, jak wygląda likwidacja, bo tam się mówi o tych szopkach. Czy te szopki za blokami zostały zlikwidowane przez mieszkańców, czy jeszcze nie uległy, do kiedy był termin ich likwidacji.”

 

Przewodniczący stwierdził, iż radny sam przed chwilą powiedział, że problem łączy się ze skargą jaką składa Pani Maria Konopka. Trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć. Myśli, że stanowisko Komisji Rewizyjnej przedstawione wszystkim sprawę wyjaśnia. Grunt na którym postawiono szopki jest gruntem miejskim.

 

Burmistrz powiedział: „ Problem szopek, problem tego terenu, problem garaży, to nie jest problem dnia dzisiejszego, to jest problem jeśli dobrze pamięta 25 może 30 lat. Kiedy jeszcze tym terenem, tymi budynkami zarządzał złotowski ADM w latach 80 – tych, była tam   rozpoczęta faktycznie budowa fundamentów, ale pod szopki. W wyniku protestów niektórych mieszkańców, ta budowa została zaprzestana. I w zasadzie od lat 80-tych do dnia dzisiejszego stan rzeczy tam się nie zmienił. Pozostałości po fundamentach pozostały, oprócz tego, że przybyły szopki, których wizerunek nie jest najciekawszy jeśli chodzi o miejsce w którym znajduje się blok. Blok znajduje się na Rynku, otoczenie staramy się coraz bardziej przystosowywać do potrzeb społecznych, ale również chcemy żeby i wizualna  strona tegoż terenu zmieniła się.  Żeby nie były to jakieś cygańskie szopy, które nic nie powinny mieć wspólnego z funkcjonowaniem tego miasta. Dodam, że część mieszkańców tego bloku nie korzysta z ogrzewania gazowego w związku z tym oczywiście potrzebuje pomieszczenia na węgiel, czy drzewo które jest niezbędne do ogrzewania. Z tym, że pomieszczenia, które tam się znajdują są całkowicie wystarczające, bo akurat w tym bloku każda rodzina ma po dwie piwnice, a jeśli chodzi o Państwa Konopków, to prawie trzy piwnice. Czyli taka naturalna twórcza działalność ludzi, że szopka przy szopce i w zasadzie jeśli nie będzie jakiegoś rozwiązania, to może z tymi szopkami wyjdziemy na Rynek, bo po jakimś czasie tam miejsca również zabraknie. Ale muszę powiedzieć, że nie staraliśmy się tego problemu rozwiązywać na zasadzie nakazu, tylko przyjęliśmy jakąś drogę, która pozwoliłaby rozsądnie ten problem docelowo rozwiązać. W związku z tym pierwsze spotkanie zrobiliśmy jeszcze w roku ubiegłym, w miesiącu grudniu, żeby mieszkańcy wypowiedzieli się na temat tego terenu przyległego do ich bloku, ponieważ plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje faktycznie budowę tam garaży. Jednakże w międzyczasie zmieniła się ustawa o gospodarce nieruchomościami, która zmienia postać rzeczy ale również w której mówi się w jaki sposób, między innymi, powinny być zbywane w drodze przetargu tego rodzaju nieruchomości. Tę ustawę mieszkańcom przedstawiliśmy. Mianowicie, w sytuacji kiedy byśmy chcieli, a musielibyśmy ogłosić przetarg otwarty, a nie ograniczony li tylko i wyłącznie do tych bloków, ponieważ tak mówi ustawa, ponieważ można zrobić przetarg ograniczony ale w sytuacjach szczególnych. A sytuacją szczególną jest coś takiego, że jeśli jakiś teren jest zabudowany czy ograniczony nieruchomościami innych właścicieli, wtedy robi się przetarg ograniczony dla tych właścicieli, którzy graniczą bezpośrednio z tą działką. Tam takiej sytuacji nie ma. W związku z tym przedstawiliśmy mieszkańcom, że zgodnie z prawem na ten teren  będziemy musieli zrobić przetarg otwarty, czyli inaczej mówiąc każdy ma prawo przyjść i kupić miejsce pod garaże. W związku tym prosiliśmy aby wyrazili swoją wolę, czy chcą aby tam były garaże, wiedząc o tym, że być może nie wszyscy mieszkańcy tego bloku będą mieli tam garaże, a drugie miały inne osoby nie tylko mieszkające na Rynku a  może i dalej, bo miejsce jest atrakcyjne, czy chcieliby mieć spokój i teren w miarę dobrze zagospodarowany. Ustaliliśmy, że odpowiedź w tej kwestii zapadnie do 15 stycznia i ustaliliśmy również  – są na to protokoły, że jeśli któryś z bloków nie da tej odpowiedzi do 15 stycznia uznajemy, że teren ma być terenem zielonym. I tak się stało. Blok nr 1, od strony Krajny, taką informację udzielił nam do 15 stycznia, że wszyscy oprócz jedne osoby, wszyscy są zdecydowani żeby był tam teren zielony, blok nr 2 nie udzielił odpowiedzi. Odpowiedź w formie tego pisma, o którym Pan radny mówił i w konsekwencji skargi dopiero nastąpiła w chwili kiedy poprosiliśmy na piśmie mieszkańców, którzy mają szopki, żeby do 15 czerwca te szopki usunięto. W związku z tym, o ile ja się orientuję, te szopki są na dzień dzisiejszy opróżnione, niektóre są rozbierane. Natomiast w związku ze złożoną skargą co niektórzy czekają jaki wyjdzie wynik. Czy być może trzeba będzie rozebrać te szopki czy nie? Dodam jeszcze, że pismo, które było kierowane, osoba podpisująca się opiera się na wypowiedziach, czy woli niektórych właścicieli tych mieszkań, którzy nic o tym nie wiedzą, czyli podszywają się pod decyzję osób bez ich zgody inaczej mówiąc takie działanie jest działaniem nieprawnym, takich rzeczy nie wolno robić. W związku z tym, że nie było odpowiedzi, podjęliśmy działania związane z zagospodarowaniem terenu. Zleciliśmy architektowi zieleni, żeby przygotował program, jak to powinno docelowo wyglądać. Kolejne spotkanie zrobiliśmy w maju. Na tym spotkaniu propozycja ta przez mieszkańców została zaakceptowana. W związku z tym doszliśmy do wniosku, że przystępujemy do realizacji. Oczywiście tempo tej realizacji zostało wyhamowane w związku ze skargą, no bo każdy ma do tego prawo. Sądzi, że po decyzji Rady przystąpimy do dalszych działań. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że teren jest gminny, natomiast nie braliśmy tego faktu pod uwagę podejmując decyzję, ponieważ ta decyzja była konsultowana z mieszkańcami. Na tyle ile się orientuje to od 30 lat jeśli chodzi o problem tego terenu, nigdy nie było jednomyślności, w związku z tym trzeba ten problem w jakiś sposób rozwiązać docelowo. Czyli inaczej mówiąc: Czy tworzymy warunki do tego aby ten bałagan trwał kolejne 30 lat, czy chcemy problem rozwiązać zagospodarowując ten teren w taki sposób, żeby był on godny miejsca w którym się znajduje, a jest to Rynek w Krajence”.

 

Przewodniczący powiedział, iż dokładnie te same wyjaśnienia znajdujemy w uzasadnieniu do projektu uchwały. One rzeczywiście łączą się z pytaniem, czy propozycją jakie zgłaszał radny Stefan Kitela.

 

Radny Andrzej Pyszniak powiedział: „My jako Komisja takiej listy nie mieliśmy z podpisami. Były nazwiska, między innymi i moje nazwisko było wypisane przez p. Konopkę, ale nie było tam mojego podpisu, bo mnie nikt nie pytał czy ja chcę szopkę czy chcę garaż i chciałbym się dowiedzieć czy tam jest moje nazwisko. Mam tam mieszkanie i chciałbym się dowiedzieć, czy tam jest moje nazwisko. Na 17 rodzin jak jest 12 podpisów, bardzo dużo, a wiem, że na zebraniu były dwie osoby, jakieś są nieścisłości.

 

 

 

 

Przewodniczący Rady zapytał: „Czy tą samą listę mieliście?”

 

Andrzej Pyszniak powiedział, iż tak. „ To jest ta lista, myśmy ją widzieli. Są tam dwa podpisy, które jedna osoba podpisała, jest nazwisko z błędem wpisane, także nie będzie tego dalej …..”  

Odpowiadając na głos z sali, że w takim razie powinien to odwołać, powiedział:  „Dlaczego mam odwoływać. Pan to dostał jako radny (S. Kitela), Pan się z tym zapoznał. Mnie najbardziej o to chodziło, czy tam jest mój podpis. Nie ma. Nie ma mojego podpisu.

 

Marek Buczkowski powiedział: „Mowa jest o dwóch różnych pismach. Pismo wspólnoty mieszkaniowej firmowane przez pana Banasia wpłynęło w kwietniu do Urzędu, a uzasadnienie w którym są wymienieni właściciele nieruchomości przy ul. Rynek 9 bez podpisów wpłynęło niby jako uzasadnienie do skargi w dniu 30 maja bieżącego roku do tutejszego Urzędu i tam jest wymieniony Pan Pyszniak, gdzie się nie podpisał.”

 

Radny Piotr Gniot powiedział: „Są tu dwie różne sprawy: jest skarga Pani Marii Konopka, którą nie sposób było nie zahaczyć o propozycje budowy garaży, dlatego być może pośrednio one się łączą, ale skarga jest Pani Konopka. Tej skargi nikt nie firmował, oficjalnie, przynajmniej żadnym podpisem, żadnym nazwiskiem. Myśmy rozpatrywali skargę Pani Marii Konopka i tutaj trudno się dziwić – skoro faktycznie są tam dwa bloki ale fizycznie łączą się w jedną całość. Jest tam 34 rodziny i 34 rodziny przedstawiają różne opinie. Część tych garaży by chciało, co się też wydaje naturalne, część tych ludzi garaży nie chce. Pani Maria Konopka chciałaby zatrzymać rozbiórkę, wcześniej wydaną decyzję, jeżeli chodzi tutaj o Pana Burmistrza. I wspominała wprawdzie o jakiś tam 12 rodzinach, które również chciałaby te garaże. Natomiast przypomnę, że otrzymaliśmy materiały takie jeszcze - pomimo tego planu, który tam przewidywał rzeczywiście budowę garaży – on jest bez przerwy kontrowersyjny w stosunku do pana Zielińskiego, bo załóżmy będzie zapalone zielone światło w stosunku do tych osób które mieszkają na Kościuszki. Zmieniło się w międzyczasie prawo budowlane, teraz mówimy o jakiś 10m od bloków, 10m od tych tylnych … Tę inwestycję można zablokować w każdej chwili i na dzień dobry… . Pojawiła się taka też opinia z 2002 roku, która mówi o jakby kontrowersji w przypadku budowy i lokalizacji garaży w takim miejscu. Tam zimą będzie odśnieżanie, tam będą łopaty, że tam będą spaliny, że będzie mycie samochodów, że tam będą jakieś naprawy, burczenia i inne rzeczy. I tak, i tak nie zapewnimy każdej rodzinie. Poza tym jest to grunt Urzędu Gminy, ustawa o zamówieniach publicznych przewiduje otwarty przetarg więc i tak, i tak nie ma gwarancji, że mieszkańcy, którykolwiek tam z mieszkańców nabędzie ten grunt i postawi garaż, bo ja takie samo mam prawo do takiego gruntu jak wszyscy mieszkańcy terenu gminy i miasta. To też w ogóle sprawy nie rozwiązuje. Poza tym mamy jeszcze pismo Pani Marii Konopka – Pana Konopki, który 5 lat temu – chciał ten garaż, podpisał się. Za trzy miesiące ten swój podpis  własnym oświadczeniem wycofał, więc ten grunt jest żywotnie zaniedbany i ci ludzie zmieniają decyzje swoje, może nie z dania na dzień, ale z roku na rok, w zależności od tego, koncepcji czy mam ten samochód, czy nie, czy chciałbym ewentualnie, czy mnie sąsiad przekona, czy nie. I w ten sposób. Może tak się one żywotnie łączą natomiast opinie mieszkańców, decyzje samych mieszkańców, podpisy były za wszystkimi różnymi wnioskami łącznie za tym, który mówi o tym, żebyśmy na koszt samorządu wykonali tereny zielone i drogę dojazdową koło bloków. Wszystkim wydaje się, że to jest logiczne rozwiązanie, nikomu świata nie zabierzemy ale oczywiście co byśmy tam nie zrobili, czego nie próbowali, który kolejny plan zagospodarowania przestrzennego nie robili to i tak będzie wzbudzał kontrowersje i tak. Nie dogodzimy 34 osobom, które fizycznie chyba nie sposób się dogadać jeżeli chodzi o te rodziny i o te wspólnoty, chociaż jedna wykazuje wybitne zainteresowanie terenem zielonym jeżeli chodzi o blok nr 9.”

 

Burmistrz powiedział, że dla potwierdzenia tego co mówił, iż często zmieniają się decyzje odczytał pismo które było kierowane do Urzędu 9 października 2000 roku przez Pana Konopkę.  W piśmie tym Pan Konopka oświadcza, iż jego podpis na liście poparcia dla usytuowania garaży uznaje za nieważny.

 

Radny Stefan Kitela powiedział: „Faktycznie, jeżeli chodzi …. Mamy do czynienia z dwoma blokami, jak Pan Burmistrz nazwał jeden numer 1 i drugi numer 2. Mamy 8 i 9. Faktycznie mieszkańcy bloku, z takich pobieżnych informacji, jak rozmawiał z tymi ludźmi oni nie chcą tych garaży. To są ci z bloku nr 8. Natomiast z bloku nr 9, tak jak powiadam, mam tutaj uchwałę tej wspólnoty  mieszkaniowej z tymi podpisami osób, no i w związku z powyższym o tym powiadam. Oczywiście ja jestem również za rozwiązaniem problemu szopek, budek na terenie miasta Krajenki, które wcale nie wnoszą żadnych estetycznych rozwiązań. Natomiast tak jak powiada, garaże też mogą być architekturą przynajmniej nie rażącą. Samochody gdzieś trzeba trzymać. W związku z powyższym pozwolił sobie na przedstawienie swojej opinii.”

 

Radny Stanisław Michalski – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej  powiedział, iż tematem skargi Komisja zajmowała się bardzo dokładnie. I tutaj opierano się przede wszystkim na podstawach prawnych analizując wszystkie dokumenty które były zebrane do tej pory. Jak tutaj wszyscy przedmówcy mówili jest wiele kontrowersji w tych dokumentach bo niektórzy raz są za, raz są przeciw i w gruncie rzeczy nie wiadomo o co chodzi. Doszliśmy do jednego wniosku takiego, że warunki na składowanie opału rodziny w tych blokach mają. Być może, że one są niewystarczające, aczkolwiek przy dzisiejszych problemach zaopatrzeniowych wydaje się, że powinny wystarczyć. Natomiast sprawa dotyczy 5 osób które też są ważne, ale część z tych ludzi, tak jak mówili przedmówcy nie trzyma tam w tych szopkach nic. One stoją i praktycznie na dzień dzisiejszy zostaną zlikwidowane. Jest problem Państwa Konopka, którzy akurat chyba tam trzymają samochód i stąd taka sytuacja żeby to utrzymać. Jednak komisja doszła do takiego wniosku, że pomimo wieloletniego użytkowania tych szopek nikt w żaden sposób nie próbował tego zalegalizować w sposób prawny. Czyli wystąpić chociażby o jakąś cząstkową dzierżawę tego gruntu, względnie o zezwolenie na piśmie na postawienie tych szopek. Jest to pewnego rodzaju samowola. Komisja chcąc postępować w sposób prawny nie może wydać innej decyzji, jak uznać tę skargę za bezzasadną.

 

Przewodniczący Rady poddał pod glosowanie wniosek Komisji Rewizyjnej o uznanie skargi za bezzasadną.

Wniosek został przyjęty 14 głosami za oraz przy 1 głosie wstrzymującym.

Przewodniczący Rady stwierdził, iż Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, większością głosów podjęła uchwałę NR XL/222/06 w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka – która stanowi załącznik nr 12 do nin. protokołu.

 

Ad. 7a

Informacja w sprawie bieżącego utrzymania dróg gminnych została złożona na piśmie – stanowi załącznik nr 13 do nin. protokołu.

Do ww. informacji nie wniesiono uwag.

 

Ad. 7b

Informacja w sprawie organizacji roku szkolnego 2006/2007 w gminnych placówkach oświatowych została złożona na piśmie – stanowi załącznik nr 14  do nin. protokołu.

 

Radna Mariola Taracha zadała pytanie odnośnie godzin nadliczbowych. Powiedziała, iż rozumie, że godziny nadliczbowe w tych wymiarach dotyczą jakiś pojedynczych przedmiotów, i rozumie, że wszyscy nauczyciele którzy mają uprawnienia do nauczania danego przedmiotu mają pełen etat, a wszystko co było „poza” jest równomiernie rozdzielone na konkretnych nauczycieli. Zapytała czy wszyscy mają etat.

 

Włodzimierz Hildebrandt odpowiedział, iż tak.

 

Radny Henryk Kania przypomniał, iż do Rady wpłynął protest nauczycieli. Korzystając z tego, że jest akurat ten temat, zapytał Dyrektora Zespołu Ekonomiczno Administracyjnego Szkół i Przedszkoli, czy z tytułu nowego planu organizacyjnego wzrosło zatrudnienie nauczycieli w poszczególnych placówkach na terenie gminy.

 

Włodzimierz Hildebrandt wyjaśnił, iż na dzień dzisiejszy zatrudnienie nie wzrosło. Nie wiadomo jak będzie, ponieważ do niektórych przedmiotów obecnie nie ma specjalisty. Nie wiadomo czy się ktoś nie zgłosi. Jeżeli nie, te godziny, które są na wakacie mogą był przydzielone innym nauczycielom za zgodą kuratora. Robi się to pod koniec sierpnia.

 

Radny Stefan Kitela powiedział, iż również chciałby się odnieść do skargi, o której mówił przed chwilą radny Kania. Skarga dotyczyła szkoły podstawowej w Krajence, w związku z powyższym będzie również zadawał pytania. Informujący Radę – bo w ten sposób można by powiedzieć – utyskiwali na zbyt dużą liczebność klas. Tam w pewnym momencie pojawiło się to, czy klasy młodsze będą łączone, czy nie będą łączone. Chciałby zapytać dyrektora Sendłaka jak to wygląda na dzień dzisiejszy, jakie są najliczniejsze klasy, jakie są najmniejsze klasy.  

 

Janusz Sendłak dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Krajence powiedział, iż zgodnie z projektem organizacyjnym, który został przygotowany w terminie, na rok szkolny 2006/2007, oddziałów będzie 13. Jeżeli się nic nie zmieni będą dwa oddziały klasy I, II i III, trzy oddziały klasy IV oraz po dwa oddziały klasy V i VI. Jeżeli chodzi o liczebność w poszczególnych oddziałach, to przedstawia się ona następująco:

Klasa I – 19 i 21 

Klasa II – 26 i 27

Klasa III – 31 i 29

Klasa IV – 22, 23, 24

Klasa V – 35 i 36

Klasa VI – 35 i 36

36 uczniów w klasie jest górną granicą określoną w Statucie Szkoły. Centralne przepisy oświatowe nie mówią o tym ile maksymalnie osób może być w oddziale klasowym. Natomiast statut szkoły i warunki lokalowe  przewidują, że może to być maksymalnie 36 osób. Przewiduje, że  w  nowym roku szkolnym, w szkole będzie 361 osób, w roku szkolnym 2005/2006 było to 405 osób.

Zatrudnienie zmieni się o jedną osobę z powodu przejścia na emeryturę. Osoby wszystkie które mają określone kwalifikacje, wszystkim zostały przydzielone godziny zgodnie z wyuczoną specjalizacją. Natomiast te godziny które zostały wyrzucone na wakat, są to godziny, które aktualnie nie mogą być przydzielone nauczycielom z grona pedagogicznego Publicznej Szkoły Podstawowej, ponieważ nauczyciele ci nie posiadają odpowiednich kwalifikacji. Jeżeli otrzyma zgodę na przydział tych godzin aktualnie zatrudnionej kadrze pedagogicznej w sierpniu, te godziny zostaną rozdzielone. Jeżeli nie, nie zgłosi się też specjalista z danego kierunku i nie będzie go satysfakcjonowała liczba godzin, które mu może ewentualnie zaoferować, tylko wtedy będzie mógł.

 

Przewodniczący Rady powiedział, iż w klasach piątych jest 35 i 36 uczniów. Rozumie, że Statut szkoły określa taką granicę ale warunkiem drugim są zapewne fundusze. Zapytał, czy w tych klasach nie można było zrobić innego podziału. Jest to łącznie 71 osób, co podzielone przez trzy daje po 23, 24 osoby

 

Janusz Sendłak wyjaśnił, iż 36 osób jest w jednej klasie VI i jednej klasie V. W klasach tych są osoby mające nauczanie indywidualne i one de facto figurują w składzie osobowym tych klas jednak w zorganizowanych zajęciach lekcyjnych nie biorą udziału. Taki podział zastosował po ukończeniu klasy III . Ten podział daje możliwość podziału na grupy na niektórych przedmiotach. Nie spotkał się z pisemnym protestem rodziców uczniów obecnych klas V i VI. Natomiast być może rodzice i nauczyciele przewidywali, że może postąpić podobnie z uczniami obecnych klas IV, dlatego to pismo do Rady było skierowane. Wtedy to na jednej z sesji, chyba grudniowej, powiedział, iż rozważy wszelkie możliwości, które pozwolą żeby opracować taki projekt organizacyjny, który będzie satysfakcjonował rodziców, nauczycieli może mniej, bo jest mniej godzin, gdyż z takiego podziału wynik mniej godzin z podziału na grupy na informatyce, językach obcych i w-fie. W poprzednich latach kierował się względami finansowymi. Pragnie przypomnieć, że budynek zgodnie z projektem architektonicznym zatwierdzonym jeszcze w Koszalinie, przygotowywany był dla 960 użytkowników. W tym roku miał 405 uczniów, za lat trzy, w najlepszym przypadku będzie ich 265. Stąd też inicjatywa Burmistrza i próba utworzenia Warsztatu Terapii Zajęciowej, żeby odciążyć szkołę z utrzymania infrastruktury.

 

Burmistrz powiedział, iż chciałby aby zwrócono uwagę na jeszcze jedną rzecz. Sądzi, że w gminnych szkołach prowadzi się rozsądną politykę kadrową, zarówno przez organ prowadzący, jak i dyrektorów szkół. W naszych szkołach do tej pory i sądzi, że jeszcze ładnych parę lat, nikt nie traci pracy, w przeciwieństwie do innych funkcjonujących na tym terenie. Uważa, że jest to istotne zarówno z punktu widzenia szkoły ale zarówno z punktu widzenia tych, którzy z tymi szkołami związali swoją przyszłość.

 

Przewodniczący powiedział, iż Rada przyjmuje informację o funkcjonowaniu szkół w roku szkolnym 2006/2007.

 

Radny Stefan Kitela oświadczył, iż nie przyjmuje tej informacji, ponieważ taka liczba dzieci w oddziałach jest zbyt duża.

 

Ad. 8

Burmistrz udzielił odpowiedzi na zapytania i wnioski radnych zgłoszone podczas sesji Rady odbytej w dniu 28 kwietnia 2006 roku:

1. Radna Mariola Taracha prosiła o udzielenie odpowiedzi na wniosek zgłoszony podczas sesji Rady odbytej w dniu 3 marca 2006 roku, dotyczący rozwiązania problemu z dojazdem do nieruchomości Pana Marka Korczaka. Chodziło o nieformalny apel poparty w głosowaniu przez 8 radnych sformułowany podczas sesji w dniu 23 grudnia 2005 roku (a nie 3 marca 2006 roku).  Sugestia radnej szła w tym kierunku, że oczekiwała odpowiedzi bez względu jakiej, ale odpowiedzi wychodząc z założenia, że takiej odpowiedzi nie otrzymała. On przesłał radnej informację, że taka odpowiedź została udzielona. Ona nie została udzielona w ramach interpelacji, została udzielona wszystkim radnym na piśmie, ponieważ to pytanie nie miało nic wspólnego z interpelacją. Dlatego sądzi, że sprawa została wyjaśniona.

 

Radna Mariola Taracha powiedziała, iż chodziło jej tylko o udzielenie odpowiedzi, w związku ze zdaniem zawartym w piśmie skierowanym do Komisji Rewizyjnej: „ … jestem skłonny wydać tymczasowe zezwolenie na jej użytkowanie.”. Chciałby wiedzieć, czy Burmistrz wydal takie zezwolenie, czy też nie.

 

Burmistrz powiedział, iż w tamtych wypowiedziach kiedy debatowano i rozważano ten problem była mowa, że w ogóle nie było żadnej informacji. Natomiast informacja była. „jestem skłonny…” tzn. że z dróg wewnętrznych, które funkcjonowały w ramach SKR-u w przeszłości, wszyscy korzystają i do tej pory nigdy nie podejmował żadnej decyzji, żeby komuś zabraniać, mimo, że z drogi gminnej na ulicy Złotowskiej na te posesje de facto nie ma żadnego wjazdu. Są tam drogi wewnętrzne zakładowe wyłożone trylinkom i nikt tam nikomu nie przeszkadza. Dlatego tego rodzaju stwierdzenie, że z tych dróg bez przeszkód korzystano i korzystać wszyscy mogą.

 

Radna Mariola Taracha powiedziała, iż rozumie, że problem jest rozwiązany, że: „biorąc pod uwagę obecny stan prawny i techniczny przedmiotowe drogi jestem skłonny do wydania zezwolenia” – tego zezwolenia nie ma ale Pan Korczak może dojeżdżać innymi metodami, inną drogą i może dalej prowadzić swoją działalność.

 

Burmistrz powiedział, iż oczywiście, że tak, z tym że musi uzgodnić z tymi właścicielami, przez teren których będzie przejeżdżał, ponieważ m.in. zakupywał teren od tych osób i nie widzi problemu, jeśli się dogadają żeby z tych dróg korzystał. Na tyle, ile się orientuje od czasu do czasu, może częściej, korzysta z tych dróg, czyli jest to możliwe aby tak to funkcjonowało. Powiedział, iż chciałby dopowiedzieć jeszcze raz, bo ciągle próbujemy o pewnym temacie mówić nie do końca mówiąc całej prawdy, że ulica Floriańska nie jest zamknięta dla samochodów ciężarowych – jest zamknięta powyżej 10 ton, mimo, że zgodnie z obowiązującym prawem miejscowym nie ma tam wjazdu i mimo że potwierdzeniem tego faktu jest również adres, który ma ta firma w ewidencji. Ta firma ma swój adres przy ulicy Złotowskiej, bo to kiedyś była jedna działka prywatnego właściciela, która została podzielona, a że dojazdu przy sprzedaży prywatnej sobie nie wypracowali, nie można mieć do nikogo pretensji.

 

Radna Mariola Taracha powiedziała, iż rozumie, że nie w kompetencji burmistrza było udzielenie zgody, bo tereny, drogi przez które Pan Korczak może dojeżdżać wcale nie są w burmistrza władaniu… . Powiedziała, iż cały czas krąży wokół zdania: „…jestem skłonny wydać tymczasowe zezwolenie…”. Burmistrz nie może wydać zezwolenia na czymś, co nie jest burmistrza własnością. Zdanie jest bezpodstawne, bo rzeczywiście burmistrz nie jest władny wydać… .

 

Burmistrz powiedział, iż nie do końca, ponieważ droga gminna która idzie do SKR-u, od niej odchodzą drogi zakładowe w owym czasie. One są w części również własnością gminy. W związku z tym, jeśli ktoś chciałby zwrócić się do niego o takie zezwolenie, chociaż tego nie oczekuje, to nic nie stoi na przeszkodzie aby je otrzymał, żeby z tej części dróg gminnych mógł korzystać. W dalszym etapie ta droga przechodzi  już w teren prywatny.

 

Radna Mariola Taracha powiedziała, iż w załączniku 4 była mowa o ewentualnej zgodzie, nikt o takie zezwolenie jednak nie wystąpił, burmistrz nie miał więc czego wydawać. Chodziło jej tylko o to jedno jedyne zdanie i dlatego nawiązywała, i dlatego padła też odpowiedź w załączniku 5, że jej się ta wypowiedź spodobała, bo jej się spodobała. Dlatego krąży wokół tego zdania i dlatego oczekiwała na odpowiedź.

 

2. Radny Henryk Kania zabrał głos w imieniu wyborców – tj. mieszkańców wybudowy Dolnika – którzy zwracali się z pismem do Burmistrza w sprawie budowy wodociągu i braku wody. Radny chciał wiedzieć, czy jest możliwość doprowadzenia wodociągu i jakie zarząd gminy widzi rozwiązanie w tym temacie. Burmistrz wyjaśnił, iż są to zabudowania oddalone od wsi Dolnik o około 2 km, może troszeczkę większej. Są to zabudowania prywatne. Na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości żeby od Dolnika dla jednej czy dwóch posesji prowadzić wodociąg, ponieważ inwestycja byłaby za droga. Na tych prywatnych posesjach jedna osoba ma własną studnię, którą również udostępnia tejże rodzinie, na jakich zasadach nie wnikał, są to bowiem sprawy wewnętrzne tych rodzin. W tejże sprawie zwracał się do niego również poprzez posła Steca radny powiatu pilskiego, być może są to jakieś rodzinne powiązania, czy by nie można wykopać tej pani studni niezależnej. Ustawa o finansach publicznych nie pozwala na coś takiego, aby gmina łożyła publiczne pieniądze na realizacje zadań na terenach prywatnych, w związku z tym ta alternatywa nie wchodzi w grę. Gdyby coś takiego zrobiono, po pierwsze złamano by prawo, po drugie takich, którzy by oczekiwali podobnych rozwiązań automatycznie byłoby więcej, bo takie potrzeby na terenie gminy są. Docelowo problem ten można rozwiązać kiedy generalnie będziemy rozwiązywać problem zaopatrzenia w wodę na terenie całej gminy.

W latach 2007-2013 będzie ogromna szansa żeby zrobić dokumentacje na zwodociągowanie całej gminy, łącznie z miastem oraz modernizację i wymianę sieci tam gdzie jest potrzeba i złożenie wniosku o środki unijne które pozwolą to zadanie zrealizować w 85% ze środków zewnętrznych. Jest to jedyna ewentualność, która w perspektywie czasu pozwoli ten problem rozwiązać. Chce uczciwie powiedzieć, iż na dzień dzisiejszy takiej możliwości nie widzi.

 

3. Radna Krystyna Godlewska prosiła o ustawienie tablicy dotyczącej nieruchomości Czajcze 19. Mieszkańcy tej nieruchomości mają pretensję, że tej posesji się nie zauważa, dlatego przekazuje ich prośbę.

Radną poinformowano, iż do nieruchomości Czajcze 19 prowadzi droga wewnętrzna nie stanowiąca własności gminy. W związku z powyższym osobom odpowiedzialną za oznakowanie swojej nieruchomości numerem porządkowym przy drodze głównej jest właściciel nieruchomości, do którego droga ta należy i prowadzi.

 

4. Radny  Czesław Bannach wnioskował o wycięcie krzaków przy nieruchomości Państwa Kowalskich w Podróżnej, graniczącej z drogą gminną – przy zjeździe obok kapliczki, ponieważ krzaki te ograniczają widoczność przy wyjeżdżaniu na drogę powiatową.

W zasadzie odpowiedzi na ten wniosek udzielił Strażnik podczas tej samej sesji. Powiedział wówczas, iż krzaki te zostaną wycięte przez pracowników interwencyjnych, którzy zostaną skierowani do prac na terenie gminy. Aby uzupełnić tę odpowiedź poinformował, iż obecnie osoby takie zostały zatrudnione. Jedna z nich od lipca będzie porządkowała teren wsi Podróżna i wykona prace pod nadzorem  Strażnika.

 

5. Radny Henryk Kania prosił o osobistą interwencję Burmistrza w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w sprawie dołożenia starań o przyśpieszenie przesyłania rolnikom dokumentów do składania wniosków obszarowych o dopłaty bezpośrednie. Sprawę te wyjaśniał podczas dzisiejszej sesji przedstawiciel Powiatowego Biura Agencji.     

 

6. Radny Stefan Kitela zabrał głos w sprawie budowy garaży przy ulicy Rynek 9 i wyraził stanowisko popierające inicjatywę części mieszkańców w tym zakresie. Radny wnioskował o zajęcie się sprawą.

Burmistrz powiedział, iż ta kwestia w zasadzie również została już wyjaśniona. Jak mówił wcześniej sprawą zajmowano się już od roku ubiegłego i starano się bardzo delikatnie w tej materii funkcjonować, co nie oznacza, że kończąc cały proces dyskusji na ten temat, zakończy się go bez podjęcia decyzji. Takich rzeczy nie może być. Nie ma nic gorszego jak brak żadnej decyzji. Decyzja lepsza lub gorsza ale musi być. W związku z tym, jeśli chcemy, żeby to miasteczko było ładniejsze, jeśli chcemy żeby tutaj przyjeżdżali turyści, jeśli chcemy żeby w przyszłości coraz więcej mieszkańców chciało tu zamieszkać, jeśli chcemy żeby tu przybywali inwestorzy, to wbrew pozorom estetyka jest bardzo istotna i bardzo ważna. Na to chciałby zwrócić uwagę i aby w kwestiach estetyki bardziej brać pod uwagę, to co można uzyskać dla dobra wspólnego, a nie tylko dla dobra własnego.  

 

7. Radny Stefan Kitela pytał także o koszty poniesione przy realizacji inwestycji drogowej ul. Floriańskiej w Krajence. Pytanie radnego było następujące, cytuję: „Skoro tam były poczynione pewne oszczędności, chciałby wiedzieć – takie zadaje pytanie – na ile tych oszczędności zostało tam poczynione, czy inwestycja była tańsza od planowanej, jeżeli tak, to na jaką kwotę.”

Burmistrz opowiedział, iż do końca nie rozumie tego pytania. Starał się analizować je w różny sposób, jest to pytanie bardzo skomplikowane ale jeśli dobrze je zrozumiał to wystarczyło śledzić zmiany w budżecie naszej gminy, które na poszczególnych sesjach były wprowadzone. Tam można było zobaczyć jakie środki były wydatkowane. Radni otrzymali na pewno informacje, z których wynika że uchwałą Rady Miejskiej w Krajence z 30.09.2005 roku na tę inwestycję przeznaczono 98.760 zł. Natomiast uchwałą z 25.11.2005 roku kwotę tę zwiększono do 104.992 zł. Inaczej mówiąc, żeby realizować tego rodzaju zadanie zrobiono kosztorys inwestorski, który był dostosowany miej więcej do kwoty, którą Rada przyznała na realizację tego zadania. Rada przyznała kwoty, które łącznie tworzyły tę kwotę o której mówił wspomaganą przez Fundusz Ochrony Gruntów Rolnych. W związku z tym, że kosztorys inwestorski przewidywał troszeczkę wyższą kwotę okazało się później, ponieważ było to kwota 112 tys. W drodze przetargu, który jest obowiązkowy i tutaj nie ma jakiejś dobrowolności, że można sobie postępować jak „widzimisię”, ponieważ są to środki publiczne, kwota została ustalona w wysokości 104.992 zł. Dlatego po realizacji tego zadania musieliśmy się zwrócić do Rady o zwiększenie tej kwoty o około 6 tys. zł żeby można było te inwestycję w całości zamknąć. W związku z tym jeśli w pytaniu był podtekst co się stało z resztą pieniędzy, no to sądzi, że była to bardziej manipulacja niż rozsądek, którym powinien się Pan (radny Kitela) kierować. Tym bardziej, że mówi: „te wszystkie dane finansowe w zmianach naszego budżetu uchwałą Rady, były przekazywane również i Panu”.

 

Radny Henryk Kania powiedział, iż chciałby wrócić do interpelacji, na którą Burmistrz starał się odpowiedzieć. Chce powiedzieć, iż odpowiedzi o realizacji tego wniosku nie otrzymał, po drugie widział się z wnioskodawczynią 2-3 tygodnie temu i twierdziła również, że odpowiedzi nie otrzymała. Trudno mu powiedzieć jak jest na dzień dzisiejszy. On odpowiedzi do dnia dzisiejszego nie otrzymał. Mieszkańcy wybudowy doręczyli mu takie pismo, co było dla niego motywacją do poruszenia tego tematu na poprzedniej sesji. Jak Burmistrz wspomniał w nowym budżecie w latach 2007 – 2013 gmina będzie ubiegać się o całkowite zwodociągowanie gminy. Uważa, iż jeśli ci mieszkańcy uzyskaliby taką informację to by się chyba zadowolili. Jest tam dwóch rolników, młode małżeństwo, które ma dwoje małych dzieci, hodowlę bydła i trzody. Mają uciążliwe warunki, bo muszą wodę czerpać z rzeki. Natomiast studnia, którą mają na podwórku, jak informowali, starcza na jedno pranie, w okresie suszy pralka nie była w stanie odwirować płukań zgodnie z programem wykonać. Jest także sprawa tej pani, która ma też dwoje dzieci, nie ma wody i tam sąsiad jej użycza, ale ci młodzi rolnicy ta rodzina ma tam trudne warunki do gospodarowania. Nie wie jak to zostało załatwione, czy pozytywnie, czy nie, nie dotarł do nich, ale on również odpowiedzi nie otrzymał.

 

Burmistrz powiedział, iż sprawdzi, czy ta odpowiedź została udzielona, czy nie. Nie chce tutaj przekonywać radnego i siebie, że na pewno została udzielona. Kiedy to sprawdzi poinformuje. Burmistrz powiedział, iż nie twierdzi, że radny nie ma racji, ale w podobnej sytuacji na terenie naszej gminy są mieszkańcy Czajcza, Leśnika, Wąsoszek, Łońska, częściowo Barankowa, Tarnówczyna i Pogórza. W związku z tym, gdybyśmy chcieli dla jednej rodziny, czy jednej nieruchomości coś takiego zrobić, będzie lawina słusznych oczekiwań opartych na tym wyjątku. W związku z tym uważa, że jedynie generalne rozwiązanie problemu wody w tejże gminie przy wsparciu środków unijnych, pozwoli ten problem rozwiązać. W ten sposób powstanie reakcja łańcuchowa, a przy tego rodzaju realizacji  musimy sobie powiedzieć, że tyle pieniędzy nie mamy żeby wszystkie te potrzeby zrealizować, po drugie usuwamy nasze możliwości współfinansowania inwestycji unijnych, gdzie nasz udział musi być 15%.  Te inwestycje o których tutaj mówimy to będą inwestycje, które będą kosztowały może 5, może 6, może 7 mln zł. Przez najbliższe lata, realizując także inne inwestycje, należy się zastanawiać jak te 15% pozyskać, aby można przy uzyskaniu środków unijnych płynnie zrealizować te zadania.

 

Radny Stefan Kitela powiedział, iż jeżeli chodzi o odpowiedzi Burmistrza, nie jest usatysfakcjonowany takim obrotem sprawy. Pierwsza rzecz – tutaj było powiedziane, że Pan Korczak korzysta z tej drogi poniekąd wewnętrznej. On tylko chciał przypomnieć, że postawienie znaku drogowego ograniczyło Panu Korczakowi możliwość w pełni korzystania z drogi dojazdowej, natomiast ta droga, która jest drogą dojazdową z której Pan Korczak korzysta, bo pan Korczak jest człowiekiem rozsądnym i nie chodzi tutaj o niszczenie drogi, która została wykonana jak już widzimy i wiemy niezgodnie z projektem budowlanym, który zakładał warstwę o 4 cm grubszą aniżeli było, zresztą jest na to na razie informacja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który zwrócił się do Burmistrza o wykonanie ekspertyzy. Wie, Burmistrz to czytał także na ostatniej sesji, to pismo Inspektora zostało zaskarżone i z tego, co się zdążył zorientować to zaskarżenie zostało uchylone i powróciło do pierwszej instancji, czyli do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który zobowiązuje jednak Burmistrza do wykonania takiej ekspertyzy, a w piśmie wskazuje się jednoznacznie że nie tylko pod względem projektu budowlanego – nie tylko nie tak zrobiona jest nawierzchnia – ale również nie tak zrobiony jest przebieg drogi. Poczekamy na orzeczenie, czy też ekspertyzę jaką przygotuje odpowiedni rzeczoznawca.

Jeżeli chodzi o jego pytanie to chyba faktycznie Burmistrz nie zrozumiał. Przepisał je przed chwileczką z protokołu, brzmiało ono tak: „Skoro tam były poczynione pewne oszczędności, chciałby wiedzieć – takie zadaje pytanie – na ile tych oszczędności zostało tam poczynione, czy inwestycja była tańsza od planowanej, jeżeli tak, to na jaką kwotę.”

Pytanie chyba było dosyć proste w świetle tego, co wcześniej mówił. Skoro została podbudowa względem projektu budowlanego nie wykonana właściwie, okazuje się, że część tego asfaltu jest prawdopodobnie położona bezpośrednio na żużlu, jak niektórzy nazywają klepisku, które tam się znajdowało, można było się spodziewać, że inwestycja będzie tańsza od tego co przewidywał projekt budowlany. W związku z powyższym uważa, że pytanie było jak najbardziej konkretne.

Powiedział także, iż chodzi mu również o pewną kulturę pracy Rady Miejskiej. Otrzymał odpowiedź, która jest z 14 czerwca, która nie wskazuje tych informacji o które prosił. Dzisiaj przychodzimy na sesje i mamy przedłożone dokumenty, tych stron jest co najmniej kilkanaście jak nie około 20, gdzie są odpowiednie zamówienia, kosztorys inwestorski i kosztorys przed wykonawczy, natomiast tuż przed wystąpieniem Burmistrza otrzymujemy następna kartkę, gdzie w zasadzie jakaś odpowiedź na to pytanie, które zadał powinno być. Zwraca uwagę, że taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Radny ma prawo i obowiązek zapoznać się i przygotować do sesji, w związku z powyższym utyskuje i ubolewa i prosi Przewodniczącego o poszanowanie zapytań poprzez mobilizowanie do odpowiedzi na pytania w odpowiednich terminach.

 

Burmistrz powiedział, iż odpowie widzi bowiem, że fantazja radnego Kiteli ponosi. Materiały, które radny dostał – w tych materiałach jest wszystko co być powinno. Przypomina, że te wszystkie dane o których mówi, radny dostawał na poszczególnych sesjach Rady Miejskiej w Krajence, gdzie były wprowadzane zmiany budżetowe. Chciałby dodać, że te informacje również były przedstawiane na każdej sesji, jeśli dotyczyło to sprawy, w informacjach międzysesyjnych z pracy burmistrza. Ale trzeba słuchać, co się mówi, a nie myśleć ciągle o intrygach. Poprosił aby radny przejechał się może do Poznania i zobaczył poszczególne miasta, jak wyglądają ograniczenia nośności na poszczególnych drogach. Np. w Obornikach, gdzie się wjeżdża do centrum, w prawo – wszędzie jest zakaz 3,5 tony. Tam ciężarówki 50 tonowe nie wjeżdżają i nie mogą wjeżdżać. I tam prawo jest stosowane bezwzględnie. I tu w Krajence, dopóki nie będziemy bezwzględnie prawa szanować, to nigdy nic nie zbudujemy, bo zawsze to co zbudujemy,  to popsujemy, a nie o to chyba chodzi. Chyba, że ktoś wychodzi z założenia, że można dla własnych celów inaczej to realizować nie bacząc na skutki jakie to za sobą niesie. Wie, że radny jest doświadczony w tych sprawach, ale musi powiedzieć, że był radny jakiś czas przewodniczącym wspólnoty mieszkaniowej na ulicy Bydgoskiej, zarządzał niedużymi pieniędzmi ludzi, którzy tam funkcjonują: no i co się stało. Miał sprawę w sądzie, mieszkańcy kolejną sprawę robią o odszkodowanie, chyba w granicach 20 czy 30 tysięcy – tak publicznymi sprawami zarządzał. W związku z tym uważa, że nie trafnym jest próba udowadniania komuś złej woli. To co jest zrobione, jest zrobione tak jak Pan Bóg przykazał. Chciał powiedzieć, że zażalenie na Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego – na jego decyzję – złożył. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru. Powiatowy Inspektor po części utrzymał swoje stanowisko w tej kwestii, w związku z  tym, zgodnie z kpa i terminem ustawowym, który wynika z postanowienia, postanowił się odwołać po raz kolejny. Odwołuje się nie dlatego, żeby komuś zrobić przyjemność, tylko dlatego, iż wie, że ma rację.

 

Radny Stefan Kitela powiedział, iż chciałby wrócić do ostatniej sesji i podziękować Przewodniczącemu. Przypominamy sobie kolejne, bardzo agresywne wypowiedzi Burmistrza pod jego adresem – obraźliwe. Zostały one ukrócone przez Przewodniczącego w sposób jednoznaczny. Można było się spodziewać, że dzisiaj nic podobnego nie będzie miało miejsca. Jeżeli chodzi o sam przebieg sesji Rady Miejskiej, to chciałby zwrócić szczególna uwagę na to, że nie debatujemy nad tym co zrobił radny Kitela, czy nad tym co zrobił Burmistrz  tylko nad sprawą gminy. Przed chwilą tutaj były kolejne insynuacje – bo to chyba trzeba w taki sposób odbierać – Burmistrza pod jego adresem. Zastanawia się dlaczego Burmistrz jest tak szczególnie podekscytowany i podenerwowany kiedy zadaje mu te trudne pytania. Powiedział także zwracając się do Burmistrza, iż jeżeli chodzi o sprawy wspólnoty mieszkaniowej, to chciałby wyjaśnić taką sprawę, a mianowicie sprawa została umorzona. On nie był przesłuchiwany nawet jako oskarżony tylko jako świadek. On wytoczył sprawę sądową osobom, które go pomawiają i na terenie sądu doszło do przeprosin i do obopólnego wybaczenia sobie win i krzywd poniesionych. Chciałby na to zwrócić Burmistrza uwagę i wprowadzanie w błąd radnych jest bardzo nieeleganckie. Do budowy drogi wróci jeszcze na przyszłej sesji w związku z tym, że musi zapoznać się z tymi materiałami, które wpłynęły w dniu dzisiejszym w nieregulaminowym terminie.

 

Tomasz Ciechanowski Sekretarz Gminy wyjaśnił, iż § 35 ust. 3 Statutu Gminy stanowi, iż odpowiedzi lub wyjaśnień udziela się pisemnie na najbliższej sesji.

 

Burmistrz powiedział, iż nie skomentuje tej wypowiedzi, ponieważ to zaczyna się robić śmieszne.

 

Ad. 9

Radny Henryk Kania powiedział, iż chciałby wrócić ponownie w imieniu wyborców i prosić aby Urząd Gminy i Miasta zadziałał w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Poznaniu z siedzibą w Złotowie o wycięcie dwóch drzew na wyjazdach z osiedla mieszkaniowego Paruszka. Jeżeli ktoś jeździ w kierunku Piły, na trasie Piła – Człuchów, to stwierdzić należy, że w ostatnim czasie nastąpiło znaczące nasilenie ruchu, że czasami trzy razy dziennie przejeżdża karetka. Na tym osiedlu są dwa wjazdy: jeden od strony domków bliźniaczych, drugi przy bloku 18 rodzinnym. Przy jednym z nich 4 m od wjazdu stoi drzewo. Na drugim wjeździe może troszkę dalej ale jest tak wychylone na ulicę, że trzeba wyjechać połową samochodu, żeby zobaczyć, czy coś z przeciwka nie jedzie. On już sygnalizował, chyba w obecności dyrektora zarządu dróg, że to chyba dla dobra policji, żeby nie było widać radiowozu. Do dnia dzisiejszego w tym temacie niczego nie zrobiono. A jeszcze popisy motocyklistów, jak to niektórzy mówią – dawców narządów – to już przekracza ludzkie pojęcie. Jest to prosty odcinek, gdzie kiedyś sugerował ustawienie znaku do 40 km. Jednak z uwagi, że jest to odcinek prosty, nie przysługują takie znaki. Tam dosłownie jeżdżą na jednym kole. Jest na tym osiedlu około 30 dzieci i to od 2- 3 roku życia do 12 i te dzieci – jest okres wakacji, jest pas świerków i zadrzewienia i jak to dziecko: jedno drugie goni, w tych świerkach się chowają. Dlatego za pośrednictwem naszej Komendy, byłoby może dobrze zaapelować do Komendy Powiatowej o ustawienie fotoradaru. Myśli, że miesięczny budżet administracyjny powiatu byłby „załatwiony” przez mandaty.

Radny poinformował także, iż był na przystanku PKS w Krajence. Chciałby zwrócić uwagę, że drzewa które są po lewej stronie gdzie zjeżdża się na dół na most, są tam trzy drzewa, jedno z nich jest w połowie rozdwojone, wypróchniało tak mocno, że może tam dojść do tragedii. Następne dwa wyglądają podobnie. Jedno z tych drzew jest pochylone w kierunku domku, który znajduje się po drugiej stronie tej uliczki. Sygnalizuje ten fakt dla bezpieczeństwa i wnioskuje aby specjaliści obejrzeli ww. drzewa.

Radny Kania powiedział, iż kiedyś Strażnik przeprowadzał akcje porządkowania przystanków. W ostatnim czasie te przystanki są strasznie brudne, w Dolniku szczególnie. Na przystanku spotyka się młodzież . Prosił o skierowanie do sprzątania pracowników publicznych lub osób, które odrabiają kary nałożone przez sądy.

Radny powiedział, iż wielokrotnie powtarzał, że aby podjąć jakąś polemikę, czy dyskusję materiały powinny być przedkładane na sesję. Akurat dzisiaj znowu był przypadek, na który radny Kitela zwrócił uwagę, że materiały dostajemy tego samego dnia, w którym odbywa się sesja. Jest to nieraz upokarzające, że nie wiedząc co w tym materiale jest podejmie dyskusję i zostaje „zszachowany”. Często przedstawiał takie stanowisko i dlatego uważa, że wiele wymiany zdań, czy sprzecznych zdań zostanie w ten sposób załatwionych. Życie biegnie i jeżeli jest coś pilnego to materiały należałoby dostarczyć chociaż na dzień przed sesją, żeby można było podjąć jakąś decyzje i aby jeden na drugiego się nie obrażał i nie unosił.

 

Grażyna Urbanek – z-ca burmistrza powiedziała, iż chciałaby odnieść się do ostatniej wypowiedzi radnego. Materiały, które radni dziś otrzymali, to nie są materiały pod obrady sesji, to był załącznik do udzielonej odpowiedzi dla radnego. Zgodnie ze Statutem odpowiedzi udziela się na piśmie w dniu sesji. Był to materiał, aby łatwiej było przyswoić sobie odpowiedź burmistrza.

 

Radny Henryk Kania powiedział, iż nie chce polemizować, ale jeżeli dotyczy to odpowiedzi wnioskodawcy, który zgłosił interpelację, to powinien to otrzymać. On jako radny, jaki z tego może wyciągnąć wniosek jeżeli się z tym nie zapoznał. I teraz nie wie, czy wnioskodawca ma rację, czy burmistrz ma rację. Jeżeli ten materiał miałby wcześniej, to wypracuje swoje stanowisko. Będzie miał tę satysfakcję, że albo wnioskodawca unosi się za mocno, albo administracja się za mocno unosi w tym temacie. Dlatego nie zgodzi się z Panią Burmistrz i lepiej żeby pozostałym radnym tych materiałów nie dawać. W tym układzie ten materiał jest mu niepotrzebny, szkoda papieru i czasu na drukowanie.

 

Przewodniczący powiedział, iż to zdanie należy rozpatrzeć.

 

Radny Stanisław Michalski zapytał jak w myśl tych przepisów traktować wniosek radnej Marioli Taracha, gdzie materiały na Komisjach były dużo wcześniej.

 

Sekretarz powiedział, iż odpowiedź na zapytanie radnej padła praktycznie już 28 stycznia 2006 roku. Nie był to jakiś nowy materiał, był to materiał który był dostępny.

 

Burmistrz wyjaśnił, iż odpowiedź w ramach interpelacji dostaje osoba, która takie pytanie składała. W związku z tym radny mówi, że nie może odpowiedzieć. Odpowiedź otrzymuje określony radny, a Statut mówi do jakiego czasu. Radni odpowiedzi otrzymują w różnych terminach nie wszyscy w jednym, ponieważ te odpowiedzi są przygotowywane na posiedzeniu kierownictwa, po to aby były one pełne, a nie traktowane jak spod maszyny drukarskiej.

 

Radny Henryk Kania wyraził pogląd, iż jeżeli radni słyszą to na sesji, to po co to drukować i wydawać pieniądze.

 

Radny Piotr Gniot powiedział, iż chciałby odnieść się do kwestii nowych materiałów. Nie pierwszy raz dostarczane są nowe materiały na sesje, ponieważ wszystko szybko się zmienia. Należało tylko spojrzeć w trzy miejsca: inwestycje- były planowane pieniądze 98.760 zł, kosztorys inwestorski, który opiewa na kwotę 112 tys.zł i na wykonanie 104.992zł. Stąd była odpowiedź, ze 6 tys. zł zabrakło w stosunku do tej inwestycji i że tam jakiś oszczędności nie było. Wystarczy 60 sekund, aby spojrzeć na te trzy cyfry i dowiedzieć się skąd te 6 tys.

Radny Gniot wnioskował o uzupełnienie chodnika na skrzyżowaniu ulicy Polnej i Witosa w Krajence. Chodnik na tym odcinku został zniszczony. Z tego docinka chodnika korzystają klienci sklepu Pani Żak.

 

Burmistrz powiedział, iż tę informację o której mówił Pan radny, była ona udzielona w informacjach międzysesyjnych burmistrza z realizacji działań, była informowana Rada również wtedy kiedy podejmowane były uchwały o zmianach w budżecie, a kwietniu kiedy było przedstawiane sprawozdanie z realizacji budżetu za 2005 rok. Oczywiście można ten budżet kserować co miesiąc i dostarczać, ale czy o to chodzi. Jeśli ktoś ma krótką pamięć albo pewnych rzeczy nie rozumie, to trzeba sobie jasno powiedzieć, iż wtedy oczywiście co tydzień będziemy taką informację wysyłać.

 

Przewodniczący Rady powiedział, iż chciałby nawiązać do wypowiedzi Pana Przewodniczącego, odnośnie Śmiardowa, droga ze Śmiardowa do Podróżnej. Kiedyś podnosił ten problem, tam jest to samo. Swego czasu przesunięto tablicę z nazwą miejscowości daleko poza miejscowość. Celem tego było ograniczenie prędkości. Są kierowcy którzy respektują przepisy ruchu drogowego, ale jest też wielu takich którzy wręcz przeciwnie. Im starszy „rzęch” jak to nazywają, im starsze auto, tym większa prędkość. Tam fajnie się tę prędkość rozwija, już od posesji Państwa Owczarków do budynków bloków jest już 100 i więcej. Jeszcze raz prosi o wzmożenie kontroli. Przesunięcie tego znaku w zasadzie nic nie dało. Jeżeli ktoś tam wpadnie raz i drugi to może przywoła rozsądek.

 

Ad. 10

W punkcie tym nie odnotowano wniosków i uwag.

 

Ad. 11

Wobec zrealizowania zaplanowanego porządku obrad, Przewodniczący o godz. 1515 zamkną XL sesję Rady Miejskiej w Krajence.

 

Protokołowała:                                                                      Przewodniczył:

 

Renata Urbanek                                                                    Stanisław Kosecki

Samodzielny referent                                                             Przewodniczący Rady

 

 

Metadane

Źródło informacji:Rada Miejska w Krajence
Data utworzenia:(brak danych)
Wprowadził do systemu:Renata Urbanek
Data wprowadzenia:(brak danych)
Opublikował:Renata Urbanek
Data publikacji:2006-11-03 09:48:58
Ostatnia zmiana:2006-11-03 09:48:58
Ilość wyświetleń:3280

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij