Kolorowy pasek
Kolorowy pasek

18 maja 2007 roku

Protokół Nr VIII/07

sesji Rady Miejskiej w Krajence

odbytej dnia  18 maja 2007 roku

w sali widowiskowej Krajeńskiego Ośrodka Kultury

 

Ad. 1

Sesję o godz. 12:00 otworzył Piotr Gniot Przewodniczący Rady Miejskiej w Krajence.

Przewodniczący stwierdził, iż na podstawie listy obecności w sesji uczestniczy 13 radnych, co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 15 radnych stanowi kworum do rozpoczęcia obrad i podejmowania prawomocnych decyzji. Nieobecny usprawiedliwiony radny  Anatol Najmowicz oraz radny Waldemar Siwek. 

Lista obecności radnych oraz lista gości stanowią załączniki nr 1 i 2  do nin. protokołu.

 

W sesji uczestniczyli ponadto:

§          Janusz Szczerbiak –Burmistrz Gminy i Miasta Krajenka,

§          Grażyna Urbanek – z-ca Burmistrza,

§          Tomasz Ciechanowski – Sekretarz Gminy,

§          Mirosław Machejek – Skarbnik Gminy,

§          Marek Buczkowski – Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Działalności Gospodarczej w tut. Urzędzie

§          Wiesława Żujew – Inspektor ds. podatków i opłat w tut. Urzędzie.

 

Ad. 2

Przewodniczący przedstawił następujący porządek obrad:

1.       Otwarcie sesji, stwierdzenie quorum.

2.       Ustalenie porządku obrad.

3.       Przyjęcie protokółu z poprzedniej sesji Rady Miejskiej.

4.       Informacja o działalności  Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka w okresie międzysesyjnym.

5.       Podjęcie uchwał w sprawach:

a)        powołania kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krajence,

b)        zmian w budżecie gminy i miasta na 2007 rok,

c)        obniżenia wysokości wskaźników procentowych określających wysokość dodatku mieszkaniowego,

d)        miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Skórka w gminie Krajenka.

6.       Odpowiedzi na zapytania i wnioski radnych zgłoszone podczas poprzedniej sesji Rady.

7.       Zapytania i wnioski radnych.

8.       Wolne głosy, informacje.

9.       Zakończenie.

 

W międzyczasie doszedł radny Waldemar Siwek zwiększając liczbę radnych uczestniczących w sesji do 14.

 

Janusz Szczerbiak Burmistrz Gminy i Miasta Krajenka poinformował, iż wycofuje projekt uchwały w sprawie powołania kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krajence. Projekt ten był przyjęty na posiedzeniu kierownictwa oraz był omawiany podczas posiedzeń Komisji Rady, które odbywały się 14 i 15 maja br. Decyzję o wycofaniu projektu podjął w związku z artykułem, który ukazał się w Gazecie Prawnej z dnia 16 maja 2007 roku. Wynika z niego, że gmina musi ogłosić konkurs na stanowisko kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Był w Polsce taki przypadek, gdzie wojewoda podważył uchwałę Rady, która odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd Administracyjny decyzję wojewody utrzymał w mocy.

Burmistrz odczytał ww. artykuł (Gazeta Prawna nr 94 z 2007 roku „Gmina musi ogłosić konkurs na stanowisko kierownika, str. A4).

Burmistrz powiedział także, iż po zapoznaniu się z artykułem, poinformowano o tym fakcie radcę prawnego, który projekt uchwały zatwierdził. Po przeanalizowaniu zawartych w nim argumentów radził, aby dla bezpieczeństwa odstąpić od podjęcia uchwały z pominięciem drogi konkursowej.

W ostatnim czasie w Wielkopolsce oraz w powiecie złotowskim podejmowano uchwały w sprawie powołania kierownika USC z pominięciem procedury konkursowej i wojewoda nie uchylił żadnej takiej uchwały. Z cytowanego orzeczenia wynika, że gdyby ktoś z zainteresowanych osób odwołał się od uchwały Rady, to np. ślub udzielony przez takiego kierownika mógłby być nieważny. Również dokumenty, które wydawałby w imieniu burmistrza nie miałyby mocy prawnej. W związku z tym poprosił Przewodniczącego o wyłączył z tematyki sesji ww. projektu uchwały.

 

Przewodniczący wyraził pogląd, iż w związku z orzeczeniem Sądu Administracyjnego mogłoby dojść do sytuacji o jakiej mówił Burmistrz. Uchwałę przedłożył Radzie Burmistrz dlatego ma prawo ją wycofać z porządku obrad.

 

Do porządku obrad nie wniesiono innych uwag.

 

Ad. 3

Protokół poprzedniej sesji rady przyjęto jednogłośnie bez poprawek.

 

Ad. 4

Grażyna Urbanek z-ca Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka złożyła informację o działalności burmistrza w okresie międzysesjami.

            W okresie od 27 kwietnia do 18 maja 2007 roku odbyło się jedno posiedzenie kierownictwa podczas którego przyjęto projekty uchwał przedłożone Radzie do rozpatrzenia podczas dzisiejszej sesji w następujących sprawach:

a)        powołania kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krajence,

b)        zmian w budżecie gminy i miasta na 2007 rok,

c)        obniżenia wysokości wskaźników procentowych określających wysokość dodatku mieszkaniowego,

d)        miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Skórka w gminie Krajenka.

Poinformowała także, iż w dniu 8 maja 2007 roku w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence odbył się audit nadzorujący w związku z posiadanym certyfikatem ISO 9001:2000.

Przypomniała także, iż Urząd Gminy i Miasta w Krajence certyfikat potwierdzający wdrożenie i stosowanie normy ISO otrzymał po przeprowadzeniu auditu w dniach 17-18 marca 2005 roku. Certyfikat przyznano na okres 3 lat, jednak w celu jego utrzymania Urząd co roku jest poddawany auditowi nadzorującemu. Pierwszy audit odbył się w  2006 roku.

Auditor badał następujące procesy:

- dokumenty zarządzania systemem jakością, ich zapisy,

- oceniał kierownictwo pod kątem stosowania systemu zarządzania jakością,

- system komunikacji wewnętrznej,

- zarządzanie personelem,

- system auditów wewnętrznych przeprowadzanych w referatach,

- pomiar i analizę doskonalenia jakości.

Pozwoliło to na ustalenie końcowych wniosków przez auditora, który zapisał, iż „pozytywnie ocenia się poprawne utrzymanie i doskonalenie systemu zarządzania jakością, wysokie zaangażowanie najwyższego kierownictwa w utrzymaniu oraz doskonaleniu systemu zarządzania jakością a także zapewnienie zasobów i wdrożenie skutecznej komunikacji wewnętrznej w zakresie świadczonych usług, zapewnienie zasobów ludzkich zdolnych do świadczenia wymaganym standardzie prawnym oraz rynkowym, dokonywanie zakupów podlegających rygorom rynkowym, dokonywanie zakupów podlegających rygorom ustawy prawo zamówień publicznych i zgodnych z jej wymaganiami, a pozostałych zakupów ze źródeł kwalifikowanych, dalsze podniesienie poziomu orientacji organizacji na klienta zewnętrznego oraz wewnętrznego co dowiedziono poprzez podejmowanie wielu przedsięwzięć inwestycyjnych na terenie miasta i gminy usprawniających i polepszających standard życia mieszkańcom finansowanych w zdecydowanej większości  ze środków finansowych Unii Europejskiej, co sytuuje Urząd w czołówce krajowej w tym zakresie”. Dalej wymienione są inwestycje zrealizowane w Krajence oraz gminie.

Zapisana została jedna uwaga odnosząca się do badania satysfakcji klienta, która jest prowadzona w formie ankietowej. Auditor napisał, iż jest niska zwrotność ankiet badania satysfakcji klientów zewnętrznych, co utrudnia przeprowadzenie kompletnej i wyczerpującej oceny poziomu zadowolenia. Auditor widział potrzebę upowszechnienia ankiet na stronie internetowej Urzędu.

Sugestia ta zostanie zrealizowana do końca czerwca br.

Kontrolą objęto referat finansowy. Auditor badał poprawność formalną i merytoryczną w zakresie wydawania decyzji podatkowych. W zakresie tym nie stwierdzono uchybień. Kolejny audit został wyznaczony na przełom kwietnia i maja 2008 roku.

W podsumowaniu auditor zapisał, iż organizacja dostarczyła w ramach auditu nadzoru   na zgodność z normą ISO 9001:2000 dowodu obiektywnego na to, że wdrożyła i stosuje system zarządzania jakością, zgodnie z wymienioną wyżej normą i spełnia jej wymagania. Auditor nie stwierdził niezgodności dlatego rekomendował o utrzymanie ważności certyfikatu.

Grażyna Urbanek przedstawiła także informację o realizacji uchwał podjętych podczas ostatniej sesji Rady.

            Podczas sesji Rady Miejskiej w Krajence odbytej w dniu 27 kwietnia 2007 roku podjęto 8 uchwał, których realizacja przebiega następująco:

1)      Uchwała Nr VII/37/07 w sprawie absolutorium dla Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka za 2006 rok została podana do publicznej wiadomości na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy i Miasta w Krajence. 

2)      Uchwała Nr VII/38/07  w sprawie nadania Statutu Miejsko Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Krajence oraz uchwała Nr VII/39/07 w sprawie określenia rodzaju świadczeń oraz warunków i sposobu przyznawania pomocy zdrowotnej dla nauczycieli zostały przekazane do ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego.

3)      Uchwała Nr VII/40/07 w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy i Miasta Krajenka jest w trakcie realizacji – informacja o podjęciu uchwały i terminie składania wniosków do studium została przekazana do ogłoszenia w prasie.

4)      Uchwała Nr VII/41/07 w sprawie sprzedaży komunalnych lokali mieszkalnych oraz ustalenia wysokości bonifikaty jest w trakcie realizacji (wydano zlecenie na wycenę lokali).

5)      Uchwała Nr VII/42/07 w sprawie ustanowienia służebności gruntowej na działce stanowiącej własność Gminy i Miasta Krajenka jest w trakcie realizacji. Dokumenty zostały dostarczone do kancelarii notarialnej.

6)      Uchwała Nr VII/43/07 w sprawie sprzedaży nieruchomości w drodze bezprzetargowej jest w trakcie realizacji.

7)      Uchwała Nr VII/44/07 w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2007 rok – jest realizowana na bieżąco.

            Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie uchwały przekazano w terminie 7 dni Wojewodzie Wielkopolskiemu, a uchwały dotyczące finansów Regionalnej Izbie Obrachunkowej w celu zbadania ich zgodności z prawem.

 

Do złożonych informacji nie wniesiono uwag.

 

Ad. 5a

Wycofany z porządku obrad.

 

Ad. 5b

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Bogumiła Maciejewska przedstawiła stanowiska Komisji  sprawie projektu uchwały dotyczącej zmian w budżecie gminy i miasta na 2007 rok. Stanowiska te były jednogłośnie pozytywne.

 

Do projektu nie wniesiono uwag.

Rada Miejska w Krajence, w obecności 14 radnych, 13 glosami za oraz przy 1 głosie wstrzymującym podjęła uchwałę Nr VIII/45/07 w sprawie zmian budżecie gminy i miasta na 2007 rok – która stanowi załącznik nr 3 do nin. protokołu.

 

Ad. 5c

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Bogumiła Maciejewska przedstawiła stanowiska Komisji w sprawie projektu uchwały dotyczącej obniżenia wysokości wskaźników procentowych określających wysokość dodatku mieszkaniowego. Stanowiska te były jednogłośnie pozytywne.

 

Do projektu nie wniesiono uwag.

Rada Miejska w Krajence, w obecności 14 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę Nr VIII/46/07 w sprawie obniżenia wysokości wskaźników procentowych określających wysokość dodatku mieszkaniowego – która stanowi załącznik nr 4 do nin. protokołu.

 

Ad. 5d

Przewodniczący Rady udzielił głosu Markowi Buczkowskiemu – kierownikowi Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Działalności Gospodarczej w tut. Urzędzie.

 

Marek Buczkowski poinformował, iż projekt uchwały w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego dla wsi Skórka w rejonie ulicy Bukowej przedłożony Radzie przez Burmistrza, dotyczy zmiany obowiązującego planu dla tej części wsi. Wyjaśnił, iż jeżeli chodzi o historię i zasadność przystąpienia do zmiany tego planu,  to na podstawie obowiązującego planu wydana została decyzja o warunkach zabudowy, a na jej podstawie wydano inwestorowi – właścicielom 2 działek w tym rejonie wsi Skórka - pozwolenie na budowę, którą zaakceptowano plan zagospodarowania dla tych dwóch nieruchomości. Po wydaniu pozwolenia na budowę inwestor dwukrotnie zwracał się do gminy o zmianę decyzji o warunkach zabudowy na podstawie której wydane było pozwolenie na budowę. Zgodnie z prawem budowlanym z chwilą wydania pozwolenia na budowę decyzja o warunkach zabudowy wygasa. W związku z tym gmina nie widziała potrzeby ani możliwości zmiany tej decyzji, ponieważ proces inwestycyjny jaki miał się toczyć na tych dwóch działkach został określony przez Starostę Złotowskiego w pozwoleniu na budowę. W czasie realizacji inwestycji w 2004 roku okazało się, że inwestor odstąpił od zatwierdzonego projektu budowlanego na dwóch działkach: 106/4 i 106/5, w związku z tym nie zrealizował inwestycji zgodnie z wydanym pozwoleniem na budowę. Wówczas inwestorzy 11 października 2004 roku zwrócili się z wnioskiem do Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

W ww. wniosku inwestorzy wnosili o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla działek 106/4 i 106/5 w miejscowości Skórka  w zakresie lokalizacji wybudowanego budynku mieszkalnego, zgodnie z załączoną mapką inwentaryzacyjną. Uzasadniając tę prośbę inwestorzy napisali, że na ww. działkach, których są właścicielami oddali do użytku budynek jednorodzinny mieszkalny z garażem. Aktualnie działki te posiadają status terenów mieszkaniowych po zmianie dokonanej w dniu 24 maja 2004 roku  w związku z przeprowadzoną inwentaryzacją geodezyjną. Obiekt budowlany został wybudowany na podstawie decyzji – pozwolenia na budowę Starosty Złotowskiego nr 96 z dnia 12 kwietnia 1999 roku. Budowa została zakończona w dniu 30 czerwca 2004 roku.

W związku ze stwierdzeniem przez nadzór budowlany odstępstwa od projektu budowlanego poprzez zmianę lokalizacji budynku na działkach i podniesienie problemu niezgodności tego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego inwestorzy  wnieśli o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego działek 106/4 i 106/5 zgodnie ze stanem faktycznym po zakończeniu budowy. Do wniosku dołączono mapkę inwentaryzacji geodezyjnej dokonanej w dniu 26 marca 2004 roku, która odpowiada stanowi istniejącemu.

Marek Buczkowski powiedział także, iż jeżeli chodzi o przepisy prawne dotyczące obiektów budowlanych, z chwilą wybudowania przez inwestora obiektu niezgodnie z pozwoleniem na budowę droga do zalegalizowania takiego obiektu jest tylko jedna: jest to rozbiórka. Rozbiórkę orzeka w formie decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor nadzoru budowlanego. Burmistrz analizując tę sprawę i widząc jakie są przepisy prawa dotyczące legalizacji tego typu obiektów powziął wątpliwość po co mamy obowiązujące prawo miejscowe. W tym przypadku ewidentnie złamano prawo miejscowe, ponieważ plan obowiązujący z 1997 roku wyraźnie wskazuje, że na tych dwóch nieruchomościach powinny powstać odrębne obiekty budowlane. Prowadząc proces inwestycyjny nie zachowano tej formuły.

 

Radna Małgorzata Mila powiedziała, iż sprawa dotyczy jej. Na pierwszej planszy pokazano plan przestrzennego zagospodarowania. Tak jak widać na tych działkach powinny być dwa budynki. Dostali decyzję o warunkach zabudowy i zgodnie z tą decyzją ich budynek został posadowiony tak jak widać na drugiej planszy – jeden budynek, który przechodzi przez granicę obydwu działek. Przerywaną linią został zaznaczony dach następnej budowy. Budynek wybudowali, gdy doszło do zgłoszenia do nadzoru budowlanego, nadzór budowlany zakwestionował decyzje o warunkach zabudowy. Zgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania linia obowiązującej zabudowy wynosiła 5m, czyli powinni budynek posadowić w odległości 5m od działki – dostali zgodę, czyli decyzję o warunkach zabudowy na usytuowanie budynku 8m od granicy działki. Między innymi, w związku z tym nadzór budowlany wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o uznanie tej decyzji za nieważną. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało tę decyzję za nieważną, czyli uznało za nieważną decyzję o warunkach zabudowy wydana przez gminę. Oni się od tej decyzji odwołali. Po raz drugi Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało decyzję o warunkach zabudowy wydaną przez gminę za nieważną. W związku z tym odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i w maju zeszłego roku w sądzie administracyjnym przyznano im rację. Samorządowe Kolegium Odwoławcze znowu odwołało się od tej decyzji. W tej chwili pod koniec maja odbędzie się kolejna rozprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Jeżeli ta sprawa nie zostanie załatwiona mogą oczywiście otrzymać nakaz rozbiórki budynku bo nadzór budowlany wnosi, że decyzja o warunkach zabudowy wydana przez gminę jest niezgodna z planem przestrzennego zagospodarowania. Jak wszyscy widzieli na poprzednim rysunku, była ona faktycznie niezgodna z poprzednim planem. Zadała pytanie, czy to jest ich wina – jednak nie ono wydali sobie decyzję o warunkach zabudowy. Oni wystąpili o taką decyzję i taką decyzje im wydano. O tym, że coś jest tutaj nie tak świadczy zdaniem radnej fakt, że zmienia się plan przestrzennego zagospodarowania w dwóch pozostałych, graniczących z nimi działek, ponieważ tam również nie zachowano obowiązującej linii zabudowy 5m. Żaden budynek z tych trzech sąsiednich działek również nie znajduje się w odległości 5m od granicy działki. Obecny plan przestrzennego zagospodarowania – ta zmiana – powoduje, że linia 5m nie jest linią obowiązującą oraz, że budynek może być posadowiony na granicy działek tak jak jest posadowiony, a nie tak jak było w planie w 1998 roku, że na dwóch działkach mogą być dwa budynki.

 

Burmistrz powiedział, iż jak się słucha tych wypowiedzi na temat tego ważkiego problemu, to jeżeli ktoś nie wsłucha się w sens tego wszystkiego, to w zasadzie można powiedzieć: „Cóż to jest za problem. Żaden. Wystarczy rękę podnieść i jest problem rozwiązany.” Plany przestrzennego zagospodarowania które tworzymy, to nie są plany które mają być sztuką dla sztuki. Jest to prawo miejscowe, które wprowadza z jeden strony ład urbanistyczny, z drugiej strony ład geodezyjny. Ustawodawca wyposażył gminę w takie atrybuty, żeby mogła czuwać nad ładem przestrzennym poprzez plany przestrzenne, czyli poprzez plany zagospodarowania przestrzennego a jeśli ich nie ma poprzez decyzje o warunkach zabudowy. Decyzje o warunkach zabudowy stanową „mini plany”. Powiedział, iż musi powiedzieć wyraźnie, iż bardzo się cieszy, że radna dzisiaj jest obecna na sesji, ponieważ jest członkiem organu stanowiącego prawo miejscowe. W związku z tym każdy członek tego organu stanowiący prawo miejscowe, sam bezwzględnie powinien się stosować. W chwili kiedy to prawo było łamane radna nie była jeszcze radną była mieszkańcem gminy, mieszkańcem świadomym, wykształconym, rozumnym, wiedzącym co to jest prawo miejscowe oraz co to jest łamanie prawa miejscowego.

Burmistrz powiedział, iż jedna z gazet, która się tutaj ukazuje i której w ogóle nie czyta, bo nie ma po co czytać bzdur, które się tam ukazują, pisała na ten temat. Zacytuje fragmenty aby pokazać, jak się ona wówczas zachowywała, ponieważ gazetka ta namawia do łamania prawa miejscowego. Rolą prasy jest rzetelne informowanie i wręcz pouczanie ludzi co to jest prawo i kto do tego prawa powinien się stosować. Tytuł tego artykułu: „A oto jest Polska właśnie”, czyli sądzi że w tym negatywnym znaczeniu.

Autor na samym początku pisze w ten sposób: „W 1998 roku Małgorzata i Leszek Mila kupili kawałek ziemi w Skórce. Chcieli postawić dom. Mieli dwie działki usytuowane obok siebie, więc wpadli na pomysł, całkiem trafny w takiej sytuacji, że budynek powstanie na środku.” 

Burmistrz powiedział, iż ta gazetka mówi, że nieważny jest plan i prawo miejscowe, że nieważny jest plan przestrzennego zagospodarowania, ważny jest pomysł. Jeżeli media mają w taki sposób informować mieszkańców, nie tylko naszej gminy o prawie, to trzeba zadać sobie pytanie, czy takie media powinny funkcjonować, jeśli wypisuje się bzdury i namawia ludzi do nieposłuszeństwa i łamania prawa miejscowego.

Burmistrz cytował dalej: „Burmistrz wydał decyzję o warunkach zabudowy a starosta pozwolenie na budowę. Wszystko toczyło się jak najlepiej. W 2004 roku dom był praktycznie ukończony” Dalej autor artykułu przytacza słowa Pani Mila: „Złożyliśmy zawiadomienie o zakończeniu budowy, przyjechał nadzór budowlany, sporządzono protokół stwierdzający, że obiekt nadaje się do użytkowania. Zauważono jednak pewne odstępstwa od projektu. Za długi garaż, troszeczkę inny dach. Wdrożono postępowanie legalizujące. Polegało to na tym, że musieliśmy przedłożyć dokumentację zamienną do Nadzoru budowlanego i wtedy uzyskamy pozwolenie użytkowanie obiektu. Wszystko znowu toczyłoby się prawidłowym kursem, gdyby nie pisma, które zaczęły jedne po drugich wpływać do państwa Mila. Najpierw wstrzymano nam pozwolenie na roboty, chociaż żadne nie były już prowadzone. No, ale wstrzymano. Potem doszła do nas odmowa użytkowania domu. W trakcie okazało się jeszcze, że budynek jest przesunięty. Najzabawniejsze jest jednak to, że odpowiedzialnym za jego wytyczenie był kierownik budowy. Nadzór budowlany mógł go pociągnąć do odpowiedzialności w okresie 6 miesięcy od zakończenia prac. W lutym 2005 roku kierownikowi przedawniły się wszystkie związane z nami sprawy. Upiekło mu się, a my zostaliśmy z problemem.”

Burmistrz powiedział, iż sądzi, że nie do końca jest tu winny kierownik budowy, ponieważ pani Mila była świadoma tego co tam się dzieje – poprosił aby Marek Buczkowski przeczytał pismo radnej Mili o przesunięcie tego obiektu na tych działkach, które wpłynęło do Urzędu, na które na pewno nie dostała pozytywnej odpowiedzi a mimo to dom został przesunięty.

 

Marek Buczkowski powiedział, iż pismo to wpłynęło już po wydaniu pozwolenia na budowę. Dotyczyło zmiany decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Cytuję: „Zwracamy się z prośbą o zmianę decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 23 grudnia 1998 roku wydaną pod budowę domu jednorodzinnego na działkach nr 106/4 i 106/5 w Skórce. Zmiana ma polegać na innym usadowieniu budynku w stosunku do pierwotnego projektu. Według nowego usytuowania budynek należy przesunąć w stronę działki 106/6 o 11,5m. Powyższy wniosek wynika ze zmiany naszej koncepcji zagospodarowania terenu działek 106/4 i 106/5 polegającej na planowanej budowie biologicznej oczyszczalni ścieków oraz zasilaniem gazem budynku. Realizacja tych zadań wymaga zachowania odpowiednich odległości zarówno od granic posesji jak i od budynku mieszkalnego. W załączeniu przedkładamy plan zagospodarowania terenu, plansza zbiorcza pierwotnego usytuowania budynku, mapę sytuacyjno- wysokościową  z zaznaczeniem nowego usytuowania budynku oraz kserokopię decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 23 grudnia 1998r. Prosimy o pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku.” 

 

Burmistrz powiedział, iż to co przeczytał kierownik Buczkowski świadczy o tym, że decyzja o przesunięciu tego obiektu była decyzja świadomą i przemyślaną. Burmistrz powiedział, iż nie chce przytaczać całego artykułu ale chciałby nawiązać do fragmentu p.t. „co zrobi burmistrz” odnoszącego się do jego osoby jako organu, który w tych sytuacjach podejmuje decyzję.

Cytuję: „Leszek Mila, urzędnik państwowy, twierdzi, że jego szczęście w tej całej sytuacji polega na dużym doświadczeniu administracyjnym.” Dalej gazeta cytuje wypowiedź L. Mili: „Niespecjalnie się boję ciągania po NSA, ale współczuje osobom, które są w podobnej sytuacji, a nigdy z sądami i postępowaniem administracyjnym nie miały do czynienia. Według przepisów o zagospodarowaniu przestrzennym burmistrz musi prowadzić rejestr wydanych warunków zabudowy. Raz na kadencję zobowiązany jest do dokonania jego przeglądu pod kątem zgodności ze stanem faktycznym. W przypadku stwierdzenia niezgodności powinien wystąpić do rady o zgodę na zmianę planu miejscowego na koszt gminy.”.

Burmistrz powiedział, iż tu się zatrzyma. Prawdą jest to, że jeśli gmina- rada wyrazi zgodę na zmianę planu, to musi być świadoma, że wszelkie koszty z tym związane – a do dzisiaj koszty poniesione to ponad 5 tys. zł – bierze na siebie budżet gminy, czyli krajeński podatnik. Sądzi, że w tym przypadku, jeżeli będzie pozytywna decyzja Rady i wierzy w to, że mimo to iż gmina nie może pobierać takich pieniędzy, to biorąc pod uwagę dobrą wolę tejże rady, sądzi, że państwo Milowie sami zdecydują się, że koszt w tejże kwocie zapłacą ale w innej formie, np. na Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Krajence, ponieważ sądzi, że z moralnego punktu widzenia być powinno.

 

Burmistrz cytował dalej: „W przypadku stwierdzenia niezgodności powinien wystąpić do rady o zgodę na zmianę planu miejscowego na koszt gminy.”  Burmistrz stwierdził, że nie jest to prawdą – nie powinien wystąpić. On wprawdzie wystąpił z takim projektem uchwały ale nie powinien występować, ponieważ jest to świadome łamanie prawa. Wystąpił tylko z jednego względu – ponieważ wie, co to znaczy dorobek całego życia, a sądzi, że jest to dorobek całego życia państwa Milów. Nie jest to jednak wychowawcze, ponieważ jeśli Rada podejmie uchwałę na jego wniosek, to każdy inny potencjalny inwestor w tej gminie, jeśli będzie łamał prawo będzie żądał i oczekiwał - aby nie ponosić skutków łamania tego prawa - żeby zmieniać plany, będzie się odwoływał do tego przykładu. Jest to wprowadzanie wyjątku od reguły.

 

Burmistrz przytoczył dalszy fragment artykułu stanowiący kontynuację wypowiedzi Leszka Mila: „Ja byłem u burmistrz Szczerbiaka, przedstawiłem mu przepisy. Niby nie było problemu. 30 grudnia 2004 roku Rada Miejska w Krajence podjęła uchwałę o sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w Skórce obejmującego między innymi nasze działki. Nowy plan miał znieść tę nieszczęsna linię, na której według obowiązującego planu nic nie może stać.”

Dalszy fragment artykułu stanowi komentarz autora: „Po przejściu uchwały Inspektor Nadzoru Budowlanego odwiesił postępowanie legalizujące po to tylko, aby tego samego dnia ponownie je zawiesić. Tym razem uzależniając wszystko od wykonania przez burmistrza uchwały Rady Miejskiej.”

Dalej autor artykułu po raz kolejny cytuje wypowiedź zainteresowanych: „W tej sytuacji mamy uchwałę, która od roku nie jest przez burmistrza wykonywana [uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia – przyp. autora], Nadzór Budowlany odmawia jakichkolwiek działań dopóki nie zostanie załatwiona kwestia zgodności decyzji o warunkach zabudowy z planem zagospodarowania. Ale najdziwniejsze jest to, że ostatnio burmistrz zaczął żądać od nas płacenia podatku od tego domu.

 

Burmistrz poprosił aby kwestię tę wyjaśniła Wiesława Żujew inspektor ds. podatków i opłat w tut. Urzędzie.

 

Wiesława Żujew wyjaśniła, że art. 6 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych stanowi w ten sposób, że podatek pobiera się od nowych budynków w przypadku zamieszkania w części nieruchomości. Budynek nie musi być oddany do użytku przez Powiatowy Nadzór Budowlany, a podatek gmina ma prawo już pobierać.

 

Burmistrz powiedział, iż tak mówi prawo i w tym przypadku nie zostało złamane.

Zacytował dalszy fragment artykułu: „W tej chwili wygląda to tak, że jedynym dokumentem jaki istnieje dla domu państwa Mila jest właśnie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Niestety przez pomyłkę byłego burmistrza i zaniechanie obecnego dom stoi niezgodnie z tym planem.” – i to jest prawda, bo do dnia dzisiejszego dom stoi niezgodnie z tym planem. – „Ja podejrzewam – zastanawia się Leszek Mila – że burmistrz czeka w tej chwili na decyzję NSA, ale jego postępowanie w ogóle nie powinno być uzależnione od decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego.”

Burmistrz powiedział, iż tu ma rację. Nie powinno i nie jest związane z decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego. Gdyby nie przygotował tego projektu uchwały, to rada nie podejmowałaby jeszcze tej uchwały, ale gdyby w międzyczasie decyzja NSA była podtrzymana – tj. podtrzymana byłaby decyzja SKO, z tym dniem Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydaje pani Mili decyzję o rozbiórce tegoż obiektu – decyzji nieodwołalnej. Decyzja ta nie jest zaskarżalna i odwołalna. W związku z tym nie czeka na decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego tylko przygotowano projekt uchwały ale w międzyczasie – mówił o tym Marek Buczkowski – trzeba było jeszcze pewne dokumenty przygotować, które pozwolą ostatecznie podjąć zgodną z prawem uchwałę. Pierwszą uchwałę uchylił Wojewoda z powodu braku opinii odnośnie projektu uchwały Zarządu Powiatu oraz Wojewody Wielkopolskiego Wydział Ochrony Środowiska. Braki te zostały uzupełnione.

Burmistrz cytował dalej: „Innym wytłumaczeniem jest chęć przerzucenia całej sprawy na kogoś innego. Wybory już niedługo.”

Powiedział, iż rozumie, że chodziło o potencjalnego nowego burmistrza. W związku z tym zwracając się do radnej powiedział, „Przepraszam pani Małgorzato, że to ja tutaj stoję.”.

Burmistrz czytał: „Możliwe, że burmistrz chce abyśmy to my sfinansowali zmiany w miejscowym planie przestrzennym.”

Odnosząc się do ww. fragmentu burmistrz powiedział, iż nie chce, bo nie może, ponieważ prawo na to nie zezwala. Zwracając się do radnej, powiedział, iż ona może w jakiś sposób ten problem rozwiązać ku zadowoleniu wszystkich.

 

Burmistrz cytował dalej: „Postawa burmistrz nie jest jedyną, która zadziwiła państwa Mila. Również powiatowy inspektor Nadzoru Budowlanego nie wykazał się taktem. – Nadzór zaczął nas straszyć rozbiórką. Żona wpadła w nerwicę, skończyło się wizytami u lekarzy. Małgorzata Mila nie kryje rozgoryczenia. – Jadę do Nadzoru a tam mówią, że wydadzą decyzję o rozbiórce i nie mamy się martwić, bo kierownik budowy jest od takich przypadków ubezpieczony. A jeżeli nie wyburzać całego domu, to może chociaż garaż i łącznik, które stają na tej granicznej linii. Taki niby żart. Na bardzo niskim poziomie.”

Autor artykułu pisze dalej: „Przyglądając się problemowi Państwa Mila przed oczami stają wszystkie debaty o kompetencyjności urzędniczej. O egzekwowaniu ich błędów. Jednak w tej sytuacji nie tylko o błędy chodzi. Tak naprawdę wiadomo przecież kto, kiedy i jaki błąd popełnił. Problem w tym, że część z tych osób znajduje się już poza zasięgiem egzekucji prawnej. Z kolei ci którzy powinni teraz działać niezwłocznie promieniują przykładem bezczynności. Jak to możliwe, żeby w państwie prawa, którym Polska jest rzekomo, organ odpowiedzialny za wykonanie uchwały nic nie zrobił przez rok. Nie jest to już zresztą pierwszy raz, kiedy obywatel staje bezradnie przed machiną biurokratyczną, niedopatrzeniami urzędników, opieszałością, a czasami zwykłą złośliwością. To już druga sprawa związana z Krajenka, w której ludzie zderzyli się z niewidzialnym murem utrudniającym normalne funkcjonowanie. Czy w tej sytuacji tamtejszy samorząd jest blisko obywateli? Czy też może jest zupełnie odwrotne, zapatrzony w siebie już dawno się od nich oddalił?.

Burmistrz powiedział, iż ta gazetka stara się sugerować łamcie prawo, łamcie bo to jest jedyna i właściwa droga do sukcesu. Projekt uchwały został przygotowany, na posiedzeniach poszczególnych Komisji przedstawiano wszystkie wady i zalety tego co jest czynione. Zaletą jest to, że jeśli Rada podejmie uchwałę, to państwo Milowie nie będą musieli rozbierać tego budynku i dorobek ich życia pozostanie nadal u nich. Wadą jest to, że jest to bardzo zły przykład, wyjątek który każdy inny potencjalny inwestor będzie mógł w sowich przedsięwzięciach wykorzystywać. Nie jest przekonany, że dobrze robi w tej kwestii ale świadomość utraty całego majątku motywuje go do tego aby Radę prosić o zmianę tego planu, żeby państwo Milowie mogli spokojnie spać. Ma nadzieję, ze tego rodzaju sytuacji więcej nie będzie. Jak powiedział wcześniej, bardzo się cieszy, że pani Mila jest radną bo być może poprzez brak codziennego kontaktu z tym co się robi w administracji ma to wpływ na właściwą sobie interpretację, która nie ma nic wspólnego z prawem. Każdy urzędnik, który pracuje w naszym urzędzie czy w każdym innym może się obracać, podejmować decyzje i wypowiadać w ramach istniejącego prawa, prawa które stanowi Sejm i który pozwala wypełniać pewne luki między innymi przez miejscowych radnych w postaci prawa miejscowego. W związku z tym jeżeli coś jest niezgodne z prawem to bez względu na to kto stara się o decyzję o warunkach zabudowy, decyzji niezgodnej z planem miejscowym otrzymać nie może. Jest świadom tego, że wielu potencjalnych klientów przychodzi sugerując takie czy inne rozwiązanie nie bacząc na to co mówi ustawa. Urzędnik musi na to baczyć a jeśliby na to nie baczył to ponosi z tego tytułu prawne konsekwencje. W związku  tym jeszcze raz poprosił Radę aby w tej kwestii – bo jest to wyjątkowa sytuacja – wyraziła zgodę by w postaci uchwały dokonać zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.

 

W międzyczasie doszedł radny Anatol Najmowicz zwiększając liczbę radnych uczestniczących w sesji do 15.

 

Radna Małgorzata Mila powiedziała, iż zgadza się z burmistrzem, że prawo miejscowe, plan przestrzennego zagospodarowania jest świętym prawem i należy tego prawa przestrzegać. Chciałaby jednak coś do tego dodać. Mówiła to już wcześniej, wcześniej pokazywano, że stary plan zagospodarowania przestrzennego przewidywał na ich dwóch działkach dwa odrębne budynki. I to jest prawdą. Prawdą jest również to, że wystąpili o lokalizację, która sadowi jeden budynek na obydwu działkach. Taką decyzję o warunkach zabudowy łamiącą plan przestrzennego zagospodarowania otrzymali. Oni o taką decyzję wystąpili, ponieważ mieli taki plan ale jeżeli urzędnik uważał, że jest to niezgodne planem przestrzennego zagospodarowania to powinni otrzymać odpowiedź, że jest to niezgodne z planem przestrzennego zagospodarowania. Oni takiej odpowiedzi nie otrzymali, otrzymali taką lokalizację o jaką im chodziło. Oni nie zmuszali urzędnika do tego – to była decyzja urzędnika. O to się cała sprawa rozbiega. Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważnia decyzje o warunkach zabudowy, czyli decyzję urzędnika gminy. Nadzór Budowlany nie wstrzymał sprawy legalizacji budynku z powodu tego, że oni zrobili odstępstwa – zrobili odstępstwa, przesunęli również budynek. Ich wina jest taka, że nie dopilnowali kierownika budowy, bo zgodnie z jego zapewnieniami wszystko było zgodnie z prawem, on wszystko pozałatwiał. Kierownikowi budowy się płaci, między innymi za to aby pilnował spraw więc trudno jeszcze sprawdzać każdy jego krok. Powtórzyła jeszcze raz, że Nadzór Budowlany i Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zgadza się z  decyzją o warunkach zabudowy. I ona się z nimi zgadza – decyzja ta nie jest zgodna z planem przestrzennego zagospodarowania, który wtedy obowiązywał. Nie ona wydała sobie tę decyzję. Tę decyzję wydał urzędnik gminy, który w tej chwili jeszcze w tej gminie pracuje. Burmistrz mówił, że oni mają płacić za zmianę tego planu. Ma w związku z tym pytanie: plan ma być zmieniony dla ich dwóch działek oraz dwóch sąsiednich działek, czy gmina również wystąpi do ich sąsiadów. Składali wniosek o zmianę planu, to w takim razie dlaczego wtedy 11 października nie otrzymali odpowiedzi, że plan zostanie zmieniony ale będzie to kosztować „tyle i tyle i państwo partycypują w kosztach”. Skoro tak powinno być to powinni taką odpowiedź otrzymać. Rada zeszłej kadencji w kwietniu ubiegłego roku zmieniła plan na taki jaki jest w tej chwili i również nikt do nich nie wystąpił o zapłatę. Przejrzała protokoły z   sesji poprzedniej kadencji i jest zdziwiona - skoro przyjęto nowy plan, dlaczego na następnej sesji lub na następnych sesjach nie poinformowano, że plan nie został przyjęty, że Wojewoda jakieś sprawy zakwestionował.

Zwracając się do Burmistrza radna powiedziała, iż decyzja o rozbiórce może być zaskarżona. Jeżeli otrzymają taką decyzję to na pewno będą walczyć i ją zaskarżać. Jeżeli będzie podtrzymana będą walczyć aby koszty poniósł ten kto wydał decyzję o warunkach zabudowy.

Odniosła się także do artykułu, który wszyscy otrzymali. Burmistrz cały czas podkreśla, że nie czyta tej gazetki – nie będzie powtarzać, co mówi o tej gazetce – ale już nie po raz pierwszy widzi, że się tę gazetka posługuje.

 

Radna Bogumiła Maciejewska przypomniała, iż tak się akurat składa, że kiedy ta sprawa się toczyła, ona była pracownikiem Urzędu. Pani Mila całą wina obciążą Urząd. Podaje, że decyzja którą wydał urzędnik gminy była niezgodna z planem przestrzennego zagospodarowania – w tej części się zgadza z wypowiedzią pani Mili. Jej zdaniem wszyscy obecni na sali zauważyli na podstawie trzech przedstawionych rysunków, że budynek został posadowiony niezgodnie z decyzją o warunkach zabudowy, która była niezgodna z planem miejscowym. Dlatego nie jest przekonana, że do końca wszystko w wypowiedzi pani Mili jest zgodne ze stanem faktycznym.

 

Radna Małgorzata Mila powiedziała, iż gdyby radna Maciejewska jej słuchała, to by słyszała, że ona nie powiedziała, że zrobili wszystko zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy. Ona powiedziała, że zmienili pewne rzeczy i powiedziała również, że ten budynek przesunęli. Gdyby radna Maciejewska tak dokładnie przestudiowała wszystko – bo widzi, że jest zorientowana – ale patrzyłaby na wszystkie dokumenty, to również widziałaby o co występuje nadzór budowlany i co stwierdziło SKO. Nadzór Budowlany występując do SKO stwierdza, że decyzja o warunkach zabudowy jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Nadzór Budowlany nie zarzuca im w tej chwili przesunięcia, nie zarzuca im zmian – zaprasza chętnych aby zobaczyli jak wygląda ten dom: poszerzyli garaż, wprowadzili dodatkowo okno i na to wykonali projekt zamienny. Na zarzuty z sali, że projekt wykonano po kontroli, wyjaśniła, iż procedura powinna przebiegać w ten sposób, że wszystkie zmiany kierownik budowy nanosi od razu, w trakcie budowy. Kierownik budowy zapewniał ich, że to robi. Jej wina, że nie chodziła za kierownikiem budowy i nie zaglądała mu dokładnie w papiery za każdym razem. Był to kolega z pracy – wierzyła mu. Sprawa zmian jest w projekcie zamiennym. Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zarzuca im, że sobie poszerzyli garaż, że wykonano dodatkowe okno, że coś tam jeszcze, tylko stwierdza nieważność decyzji o warunkach zabudowy. I jeszcze raz powtarza, że decyzję o warunkach zabudowy wydał urzędnik gminy.

 

Burmistrz powiedział, iż jest pani Mila mówi trochę nieprawdy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję SKO tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o stronę proceduralną a nie merytoryczną. Inaczej mówiąc w decyzji SKO brakowało jednego podpisu członka Komisji. Decyzja została uchylona tylko w tym zakresie. Radna Mila zwróciła uwagę Przewodniczącej Rady, że prawdopodobnie nie słuchała dokładnie tego co ona mówiła. Ma wrażenie, że radna Mila nie słuchała dokładnie tego, co powiedział on jeżeli chodzi o płatności za koszty związane ze zmianą planu. On nie mówił, że radna ma zapłacić, ponieważ prawo na to nie zezwala od dnia 1 stycznia 2004 roku. Jeśli rada decyduje się na zmianę planu musi być świadoma, że bierze to zgodnie z ustawą na własne barki. On natomiast sugerował, iż jeżeli radna łamała świadomie prawo, to sądzi, że moralnym by było aby chociażby – nie wie czy całość, czy część kwoty – wpłacić np. na Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Radna jest nauczycielką i sądzi, że w tym rozumieją się o czym jest mowa. Mimo wydania wadliwej decyzji w owym czasie przez urzędnika na podstawie której wydano pozwolenie na budowę, to budynek, który został postawiony nie ma nic wspólnego z decyzją o warunkach zabudowy wydana przez gminę i nic wspólnego z pozwoleniem na budowę. Sądzi, że w owym czasie, gdyby ten budynek był wybudowany zgodnie z pozwoleniem, które radna otrzymała, dziś tego problemu by nie było. Jest to typowa samowola i radna była świadoma, były odczytywane podania które radna pisała z prośbą do gminy aby ten budynek przenieść właśnie w taki sposób w jaki jest usytuowany. Radna mówi, że jest to wina kierownika – ma wrażenie, że jeżeli radna pisała podania, podpisywali się pod tę prośbą – to byli świadomi tego co tutaj się stało. W związku  tym uważa, że jeżeli gmina wydała na ten plan 5 tys. zł, to tylko sugeruje – będzie to decyzja radnej bo on niczego nie może nakazać – żeby chociaż w części lub całości zrekompensować przekazując odpowiednią kwotę na TPD w Krajence.

 

Radna Małgorzata Mila powiedziała iż słowa „złamała prawo” to mocne słowa. Wybudowała budynek zgodnie z pozwoleniem na budowę. Burmistrz powiedział, iż nic wspólnego z pozwoleniem ten budynek nie ma. Ona wybudowała budynek taki jak w pozwoleniu na budowę z drobnymi zmianami. To nie jest tak, że dostała na parterowy a wybudowała piętrowy, dostała z piwnicami a wybudowała bez piwnic. To nie jest tak. „Złamała prawo” – sprawa cały czas rozbija się o decyzję o warunkach zabudowy a nie ona ja wydała. Faktycznie Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło tę decyzję o warunkach zabudowy, czyli SKO powiedziało, że ta decyzja była niezgodna z planem przestrzennego zagospodarowania. SKO tym samym powiedziało, że ta decyzja nie powinna zostać wydana, że decyzja powinna być inna a nie taka jak została wydana przez urzędnika gminy.

 

Radny Henryk Kania powiedział, iż chciałby się odnieść do obydwu wypowiedzi. Jak wielokrotnie pani Mila podkreślała, gdyby urzędnik nie wydał tej decyzji, nie byłoby problemu, państwo Mila tego budynku by nie budowali.  W jego odczuciu nie jest to tylko wina inwestora, który ten budynek budował, fizycznie zawinił też urzędnik i uważa, że cedowanie wszystkich niedociągnięć na inwestora jest chyba krzywdzące. Gdyby urzędnik nie wydał tej decyzji nie byłoby problemu, bo państwo Mila nie mogliby tam rozpocząć inwestycji. Burmistrz wyszedł z inicjatywą żeby uregulować tę sprawę, i uważa, że powinna zostać uregulowana. Nie wie dlaczego tak się stało dlaczego w poprzedniej kadencji po podjęciu uchwały nie było informacji o jej uchyleniu. Liczył na to, że sprawa jest zakończona, a na Komisji dowiedział się, że uchwała została uchylona przez wojewodę i wróciła ponownie pod obrady. Uważa nie ma sensu już polemizować, bo jak sądzi wina była dwóch stron. Państwo Mila przyznają się do pewnych błędów, błąd popełnił też urzędnik i też musi przyznać się do tego, że nie wydał decyzji zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Prosi by nie targować się kto był winny. Burmistrz wyszedł z dobrą inicjatywą, żeby uregulować tę sprawę dla dobra także pozostałych osób, ponieważ jak usłyszał na posiedzeniu Komisji przesunięty lekko był także sąsiedni budynek ale został odebrany przez Nadzór Budowlany. Jest dlatego za tym aby podjąć uchwałę i temat zakończyć.

 

Burmistrz powiedział, iż chce zabrać głos jeszcze raz, ponieważ nie do końca mówi się prawdę. Burmistrz odnosząc się do wyświetlanych rysunków przedstawił usytuowanie budynku jakie powinno wynikać z decyzji o warunkach zabudowy oraz faktyczne posadowienie. Rysunki te wykazują różnicę. Linia w środku dzieli dwie działki – jest to ewidentne złamanie prawa. Burmistrz odczytał także fragment decyzji Starosty Złotowskiego, który postanowił uchylić własną decyzję: „W szczególności zmieniono usytuowanie obiektu i gabaryty garażu, w ścianie szczytowej budynku od strony zachodniej zlikwidowano uskok. W części budynku nad pokojem dziennym nr 10 zmieniono konstrukcję dachu wykonując ścianę szczytową z oknem 100x80”. Burmistrz podkreślił, iż „w szczególności zmieniono usytuowanie”, czyli oprócz tego jednego złamania jest także wiele innych rzeczy, które nie miały nic wspólnego z wydaną decyzją. Jeżeli błąd: świadomy, czy nieświadomy, został popełniony, to trzeba powiedzieć, że „tak” i tyle.

 

Przewodniczący Rady powiedział, iż Rada Miejska nie jest sądem i nie będzie orzekać o winie, karze. Uważa, że wszystkie rzeczy zostały już powiedziane. Była decyzja i plan zagospodarowania z roku 1998, który zakładał wybudowanie na dwóch działkach dwóch budynków, co było logiczne. Pani radna i jej mąż mogli tam kupić wszystkie działki i wtedy powinni przystąpić do zmiany planu, dlatego, że mieli jakąś koncepcję na tych działkach, pomijając fakt, że dla uzbrojenia terenu lokalizacja 4 budynków czy 5 jest zdecydowanie tańsza, jak dla jednego. Jest to jednak odrębny temat. Państwo Mila wystąpili o wydanie decyzji dla swoich działek proponując lokalizację, z punktu widzenia zagospodarowania terenu, najbardziej racjonalną w ich mniemaniu. Lokalizacje taką otrzymali, chociaż nie powinni otrzymać. Na tę lokalizację otrzymali także pozwolenie na budowę. Mogło to być sprawdzone w Starostwie Powiatowym, ponieważ pozwolenie również nie powinno być wydane przy tych warunkach zabudowy. Jest to także kolejny temat. Państwo Mila zaczęli inwestycję jeszcze inaczej niż zakłada miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Wyraził także pogląd, iż radni są ostatnimi osobami, które zmierzałyby do rozbiórki tego domu. Nie orzekamy tu o winie – jest to ważny życiowy problem tej rodziny. Burmistrz wyjaśnił pewne kwestie związane z projektem uchwały. Podobna była podjęta w kwietniu ubiegłego roku. Plan jest dostosowany do tego co już tam zostało wybudowane. Oczywiste jest także to, że gmina za sporządzenie planu nie może żądać pieniędzy. Jest jednak wiele możliwości, które pozwalają na kompensację kosztów poniesionych przez samorząd poprzez WTZ czy poprzez rzeczy, które dzieją się w tej gminie. Jest to jednak odrębna sprawa poza meandrami prawnymi, paragrafami i innymi rzeczami.

Przewodniczący powiedział także, iż dziwi się gdzie był przez cały czas geodeta i kierownik budowy. Nie wie kto kogo naciskał, ale za to biorą pieniądze. Stwierdził, iż wszyscy muszą zdawać sobie sprawę, że tworzony jest wyjątek, z tym problemem Rada może się zderzyć później. Dziś jest to pojedynczy przypadek i prosi aby zagłosować na tak. Uchwała ta jednak może spowodować lawinę innych rzeczy.

Przewodniczący przypomniał radnej Mili, że artykuł 25a ustawy samorządowej mówi o wyłączeniu z głosowania, nie jest to nic szczególnego - sprawa dotyczy jej interesu prawnego dlatego nie może głosować.

Przewodniczący poddał projekt pod głosowanie.

Glosowało 14 radnych.

Nie głosowała radna Małgorzata Mila.

Rada Miejska w Krajence 13 głosami za i przy 1 głosie wstrzymującym podjęła uchwałę Nr VIII/47/07 w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Skórka w gminie Krajenka – która stanowi załącznik nr 5 do nin. protokołu.

 

Ad. 6

Janusz Szczerbiak Burmistrz Gminy i Miasta Krajenka udzielił odpowiedzi na wnioski i zapytania radnych zgłoszone podczas poprzedniej sesji Rady.

Podczas sesji Rady Miejskiej w Krajence odbytej w dniu 27 kwietnia 2007 roku radni zgłosili następujące wnioski i zapytania:

1)      Radny Piotr Jończyk pytał kto jest zarządcą drogi dojazdowej do Zespołu Szkół Spożywczych w Krajence. Jest to droga betonowa. Zdaje sobie sprawę, że obecnie przy drodze trwają prace budowlane, jeździ nią ciężki sprzęt, dlatego nie ma szans na asfalt. Prosił jednak aby co jakiś czas dokonywać przeglądu tej drogi, uzupełnić dziury i wycinać wystające pręty.

           

Burmistrz powiedział, iż prawdą jest, że była to droga budowlana kiedy budowano Zespół Szkół Spożywczych w Krajence i przede wszystkim hali sportowej. Była to droga tymczasowa stworzona w tym właśnie celu ale do dzisiaj funkcjonuje. Płyty drogowe po części skruszały i od czasu do czasu widnieją w niej pręty. Gmina stara się ten problem na bieżąco rozwiązywać zasypując dziury i wycinając pręty o których radny mówił. Jeżeli robimy to na co dzień a mimo tego takie rzeczy się zdarzają to znaczy, że stan techniczny tej drogi nie jest najlepszy. Na dzień dzisiejszy trwa tam budowa domków jednorodzinnych, w związku z tym nie ma sensu aby podchodzić do realizacji tego zadania dopóki budowy się nie zakończą. Kiedy droga będzie wykonywana trzeba myśleć nie tylko o nowym asfalcie ale także infrastrukturze, w tym budowie kanalizacji burzowej. Na dzień dzisiejszy gmina zajmuje się tylko drobnymi remontami.    

 

2)      Radny Piotr Jończyk zwrócił także uwagę na stan drugiego mostu. Belki są tam przegnite, dziury pozabijane blachą. Radny zasugerował, iż być może przy okazji remontu jazu można by go wzmocnić.

 

Radnemu chodziło o ulicę Młyńską gdzie są dwa mosty: jeden na jazie, drugi przy młynie szkolnym. Jest to droga gminna, jaz jest własnością Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Jaz jest w tej chwili remontowany, znajdujący się na nim most drewniany będzie całkowicie nowy. Z tego powodu ten stan rzeczy na jazie zmieni się całkowicie pod koniec roku.              Natomiast stan techniczny mostu przy młynie jest nie najciekawszy, w związku z tym po oddaniu tamtej inwestycji  zrobiona zostanie analiza, która wnykarze co w tej kwestii można zrobić. Burmistrz dodał, iż zastanawia się, czy w przyszłości nie ograniczyć tonażu wjeżdżających tam pojazdów.

 

3)      Radny Władysław Ogórek wnioskował o naprawienie poboczy przy drodze wojewódzkiej na odcinku od Krajenki w stronę Czajcza po lewej stronie.  Dziury w asfalcie zostały zlikwidowane, natomiast stan poboczy, szczególnie przy blokach, jest nadal bardzo zły.

 

            Burmistrz przypomniał, iż często o tym temacie mówił radny Siwek, radny Ogórek potwierdza ten stan rzeczy. Drogę tę remontowano niedawno i pobocze częściowo uzupełniano, jednak nie na całej długości.  Stan poboczy rzeczywiście stwarza zagrożenia. Wniosek radnego przekazano do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie.

 

4)      Radny Władysław Ogórek wnioskował także o naprawienie przejazdu kolejowego na ulicy Bydgoskiej w Krajence.

 

              Wniosek radnego skierowano do  Polskich Linii Kolejowych S. A. Zakład Linii Kolejowych Dział ds. Nawierzchni, Obiektów Inżynieryjnych, Budynków, Budowli i Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim.

Burmistrz przypomniał, iż wnioski o podobnej treści wysyłano w przeszłości bardzo często jednakże nie było żadnego oddźwięku. Zdarza się, że nawet nikt nie odpisuje na wnioski. W przeszłości gmina zwróciła się do Dyrekcji PKP o przekazanie nieodpłatnie ulicy Dworcowej w Krajence, która jest własnością PKP po to aby można było ją od czasu do czasu remontować. Nie uzyskano do tej pory żadnej odpowiedzi.

 

5)      Radny Paweł Wróbel zwrócił uwagę na stan placu na przystanku PKS w Krajence. Zdaniem radnego coś złego tam się dzieje, plac się zapadł, autobusy prawie zahaczają podwoziem o powierzchnię placu. Jest tam niebezpiecznie. Wniosek ten przekazał na jego ręce jeden z kierowców PKS. Był to także wniosek radnej Elżbiety Smodis zgłoszony podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej.

 

            Stan placu manewrowego przy przystanku autobusowym w Krajence został skontrolowany przez pracowników urzędu. Kontrola wykazała, iż faktycznie płyty betonowe stanowiące nawierzchnię placu przy jego wyjeździe oraz bezpośredni wyjazd na drogę wojewódzką z trelinki są znacznie obniżone w stosunku do poziomu drogi wojewódzkiej. Dlatego obecnie prowadzone są działania zmierzające do określenia wysokości środków finansowych niezbędnych do naprawy istniejącego stanu oraz zakresu koniecznych prac.

 

6)      Radna Małgorzata Mila powiedziała, iż chodzi jej o przejazd kolejowy w Skórce na ulicy Leśnej. Prosiła aby zainteresować sprawą  ludzi odpowiedzialnych za ten przejazd, który jest również niebezpieczny, stwarza zagrożenie. Na pewno nikt tam nie jeździ szybko, ponieważ na tej ulicy, tak jak i na Osiedlu Bydgoska są dziury, żużel i kurz. 

 

            Wniosek ten także przekazano do PKP w Gorzowie Wielkopolskim.

 

7)      Radna Małgorzata Mila zgłosiła także zapytania w sprawie kanalizacji. Powiedziała, iż nie są to żadne złośliwe pytania, chciałaby jedynie wiedzieć jak wygląda sytuacja:

a)      czy planuje się podłączenie wszystkich domów, budynków do powstającej kanalizacji w Skórce,

b)      czy w Skórce wzięto pod uwagę również nowe działki, które już zostały sprzedane w okolicach torów,

c)       czy kalkulowano już ile będzie kosztować przesył ścieków ze Skórki do Krajenki oraz z innych miejscowości do Krajenki.

 

            Burmistrz poinformował, że takiej kalkulacji zrobić nie można do czasu sporządzenia dokumentacji technicznej. W tej chwili przygotowane jest studium określające gdzie sieci powinny biec i na tej podstawie będzie można przygotowywać dokumentację techniczną. Dokumentacja ta będzie określała długość sieci, przyłącza i ilość osób objętych kanalizacją. Wówczas szacunkowo będzie można wyliczyć koszt 1m3 ścieków. Jeżeli chodzi o Skórkę koszt ten powinien być zdecydowanie mniejszy od tego co poprzednio projektowano gdzie sieć miała iść w kierunku Piły, ponieważ odległość od Skórki do Piły wynosi ok. 10km, natomiast odległość od Skórki do Maryńca jest podobna ale po drodze można podłączyć Rogownice i osiedle nad Jeziorem Wapińskim. Nikt na dzień dzisiejszy nie wyliczy kosztów w jednoznaczny sposób.

 

8)      Radny Henryk Kania przypomniał, iż już w ostatniej kadencji sygnalizował sprawę przystanku PKP w Dolniku. Obiekt ten świadczy o stanie naszych kolei, ale przynosi ujmę także nam jako włodarzom tej gminy. W poprzedniej kadencji Burmistrz już występował do zarządu kolei jednak nic z tym nie zrobiono a jest to negatywna wizytówka gminy. Prosił aby przystanek rozebrać, albo chociaż naprawić dach a wokół przystanku coś zrobić.

 

W związku z wnioskiem Radnego do zarządcy – czyli PKP - zwrócono się z zapytaniem jakie są  plany wobec tego obiektu. Przystanek ten znajduje się przy linii kolejowej Piła – Tczew. Obecnie jego stan techniczny jest bardzo zły a wręcz katastrofalny. Przez lata zaniedbań uległ kompletnej dekapitalizacji. Zniszczone są ściany, dach, okna, drzwi i wiele innych podstawowych elementów technicznych budynku. Jego dalsze istnienie w takim stanie wpływa nie tylko niekorzystnie na wizerunek wsi, ale przede wszystkim jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa mieszkańców korzystających z  usług PKP. W związku z powyższym zwrócono się z prośbą o podjęcie działań dotyczących przyszłości budynku (jego rozbiórkę i postawienie nowego obiektu lub remont). 

 

9)      Radny Henryk Kania powiedział także, iż doszły do niego słuchy, że  Burmistrz powołał Komisję do sprawdzenia nieczystości odprowadzanych do rzeki Głomii na ulicy Ogrodowej. Ma w związku z tym zapytanie czy taka Komisja była powołana oraz czy wyjaśniono kwestię kto te nieczystości odprowadzał.

 

           Burmistrz odpowiedział, iż powołał taką Komisję wykorzystując sytuację, że została spuszczona woda i opadł jej poziom w wyniku budowy jazu. Nie dotyczyło to tylko i wyłącznie ulicy Ogrodowej ale całego odcinka rzeki wzdłuż której posadowione są budynki mieszkalne. Komisja składała się z trzech osób. Byli to Zygmunt Martenka, Tadeusz Kaczorek i Strażnik Miejski – Jerzy Baran.  Burmistrz przedstawił protokół kontroli który stanowi załącznik nr 6 do nin. protokołu.

Poinformował także, iż w związku z wynikami kontroli, które wykazały, że gospodarka ściekowa nie jest prowadzona właściwie w obiektach należących do powiatu złotowskiego, wystosował decyzje do samorządu powiatu złotowskiego aby jak najszybciej zmienić istniejący stan rzeczy.

Na podstawie kontroli można stwierdzić, iż wzdłuż rzeki są tylko dwa miejsca gdzie ścieki są odprowadzane do niej. Są to młyn szkolny i budynek położony poniżej kościoła Św. Anny.

 

Radny Henryk Kania podziękował za odpowiedź i prosił, aby w sytuacji kiedy koleje państwowe dadzą negatywna odpowiedź zwrócić się do Inspektora nadzoru budowlanego z wnioskiem o rozbiórkę przystanku z uwagi na zagrożenie dla osób tam przebywających.

 

Burmistrz powiedział, iż przyjął tę sugestię. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zostanie powiadomiony. Poinformował także, iż takie powiadomienie może zostać dokonane przez każdego. W przeszłości Powiatowy Inspektor nadzoru budowlanego został powiadomiony o stanie mostu kolejowego w stronę Chojnic, gdzie była ogromna wyrwa. Inspektor wydał kolejom decyzję – nie wie czy zostało to zrealizowane. Odpowiedzi PKP były enigmatyczne, ale jednak były, że postarają się ten problem rozwiązać kiedy będą jakieś wolne środki.

 

10)   Radny Henryk Kania powiedział, iż chciałby się zwrócić do Strażnika Miejskiego. W ostatnim czasie na terenie Paruszki była równiarka, drogi zostały wyrównane. Chciałby aby Strażnik doszedł kto w ostatnim tygodniu zaraz po przejściu równiarki, zaorał drogę w kierunku Sokolnej.

 

            W dniu 30 kwietnia Strażnik patrolował teren wsi Paruszka i nie stwierdził  przypadków przeorania czy odorania wymienionej drogi gruntowej.

 

11)   Radna Joanna Wienke poinformowała, iż klub sportowy Piast Głubczyn, zwrócił się do niej z prośbą o przekazanie zapytania czy jest możliwość zorganizowania materiałów na wybudowanie przy boisku w Głubczynie zadaszenia i ławeczki dla zawodników, żeby kiedy pogoda nie sprzyja zawodnicy oczekujący mieli pod czym siedzieć i nie moknąć.

 

          Radną poinformowano, iż obecnie gmina nie posiada gotowych materiałów na wykonanie tego typu infrastruktury oraz wolnych środków finansowych w budżecie gminy przeznaczonych na wykonanie dodatkowej infrastruktury sportowej. Poinformowano także, iż tego typu wnioski kluby sportowe działające na terenie gminy winny składać jako propozycje do uchwały budżetowej.

Burmistrz wyjaśnił także, iż o ile miałoby to być coś trwałego należałoby przeprowadzić całą procedurę związaną z wydaniem decyzji o warunkach zabudowy itd. Rozumie, że chodziło o coś lekkiego, co można by przenosić na czas meczu.

 

12)   Radny Waldemar Siwek poinformował, iż dach na szatni przy boisku w Podróżnej przecieka. Wnioskował o jego naprawienie.

 

          W najbliższym czasie zostaną dokonane oględziny obiektu pod kątem określenia zakresu ewentualnych robót i kosztów naprawy. Jeżeli wniosek okaże się zasadny, uszczelnienia połaci dachowej dokonamy po zaplanowaniu wydatków w budżecie gminy.

Jednocześnie nadmieniono, że klub otrzymuje z budżetu gminy środki na utrzymanie boiska i jego otoczenia zgodnie z zawartą umową. Środki te przeznaczone są m.in. na drobne naprawy i konserwację.

Burmistrz powiedział, iż środki które klub otrzymuje nie są duże i być może ich nie wystarcza. Jeżeli dach rzeczywiście przecieka, członkowie klubu powinni go zabezpieczyć, aby stan się nie pogarszał.

 

Ad. 7

Radni zgłosili następujące zapytania i wnioski:

1)      Radny Jakub Niedźwiecki wnioskował o podjęcie odpowiednich kroków w kierunku usprawnienia wjazdu na trasę Krajenka-Jastrowie (chodzi o skrzyżowanie koło parku miejskiego, przy wyjeździe z Krajenki). Problem dotyczy za wąskiego wjazdu na drogę, co jest spowodowane wysepką wokół krzyża, a konkretnie wysokim krawężnikiem wokół wysepki. Zdaniem radnego doraźnym rozwiązaniem byłoby usunięcie z jednej strony krawężnika. Problem powstaje gdy w tym samym czasie jeden uczestnik ruchu chce wjechać na drogę  główną, a inny wjechać na trasę w kierunku Jastrowia. Wbrew pozorom jest to dość częste zdarzenie drogowe.

2)      Radny Bogdan Długosz zwrócił uwagę na niebezpieczne miejsce na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czajcze, na górce koło sklepu. W miejscu tym zatrzymują się szkolne autobusy do których wsiadają i z których wysiadają dzieci. Prosi o odpowiednie oznaczenie tego miejsca jeżeli jest to technicznie możliwe.

3)      Radny Paweł Wróbel powiedział, iż już kiedyś zgłaszał ten problem – problem przejścia kładką z oczyszczalni w stronę przepompowni. Kładka ta jest w takim stanie, że nie można nią przejść. Sądzi, że może to spowodować jakiś wypadek, ponieważ nie ma tam już desek. Zdaniem radnego należy to jak najszybciej zrobić.

4)      Radna Małgorzata Mila ponowiła dwa wnioski, które zostały złożone podczas zebrań wiejskich w Skórce. Pierwszy z nich dotyczy przejścia dla pieszych na ulicy Złotowskiej koło sklepu. Mieszkańcy Skórki wnioskują aby tam wymalować pasy. Drugi wniosek dotyczy przystanków autobusowych na ulicy Złotowskiej. Jest tam problem z dachami, ostatnio często przechodzą burze i wiatry, a dachy są już w stanie szczątkowym.  Chodzi o ich zabezpieczenie aby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia.

 

Burmistrz powiedział, iż chciałby odnieść się od razu do wniosków zgłoszonych przez radną Mila, ponieważ w pewnym sensie problem jest już rozwiązany. Zarząd Dróg Wojewódzkich - jeżeli chodzi o przejście – zajmuje się już tę sprawą. Trzeba jednak mieć na względzie fakt, iż to od nich zależeć będzie decyzja w tej sprawie.

Jeżeli chodzi o przystanki autobusowe jest świadomy, że ich stan nie jest najciekawszy, dlatego będzie chciał się spotkać z sołtysami poszczególnych miejscowości, tj. Skórki, Dolnika i Żeleźnicy żeby skonsultować z radami sołeckimi, czy nie wyburzyć tych przystanków i ustawić takich jaki znajduje się na końcu Skórki. Jeżeli będzie pozytywna opinia poszczególnych rad sołeckich zostanie to dokonane, ponieważ utrzymanie takiego przystanku jest zdecydowanie tańsze. Chociaż zdarzają się takie sytuacja jak właśnie w Skórce, gdzie mimo to, że szkło jest hartowane w wyniku działań jakiś osób popękało. Jeżeli będzie zgoda, sądzi, że wymiana będzie możliwa jeszcze w tym roku. Po spotkaniu odniesie się do tego problemu.

 

Burmistrz powiedział, iż na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Krajence był urbanista, który przygotowuje decyzje o warunkach zabudowy, obecnie prosi, aby udzielić mu głosu w celu przedstawienia procesu przygotowania takich decyzji oraz problemów związanych z przygotowanie decyzji. Prosi o to nie bez kozery, ponieważ radny Kania poruszał temat o równości w traktowaniu wszystkich podmiotów.

 

W związku z powyższym Przewodniczący zamknął punkt obrad dotyczący składania przez radnych wniosków i zapytań oraz udzielił głosu Mieczysławowi Karpińskiemu.

 

Ad. 8

Mieczysław Karpiński urbanista zatrudniony w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence poinformował, iż konieczność wydawania decyzji o warunkach zabudowy w obecnym kształcie pojawiła się z dniem 1 stycznia 2004 roku, kiedy ważność utraciła część planów zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z ustawą są to decyzje wydawane przez uprawnionego urbanistę bądź architekta. Są to swoiste quasi plany dla poszczególnych działek i nieruchomości. Zgodnie z art. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która jest ustawą podstawową, gmina prowadzi politykę przestrzenną jako zadanie własne i jedno z zadań podstawowych. Zgodnie z art. 4 tej ustawy w sytuacji gdy brak jest planu zagospodarowania przestrzennego taki mini plan opracowuje się w postaci decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowanie terenu bądź decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Decyzje te wydaje się na podstawie bardzo konkretnych wymogów. Szczególnie decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu jest obłożona szeregiem wymogów, które należy spełnić zanim wyda się decyzję pozytywną. Podstawowym elementem jest analiza sąsiedztwa dla działki, nieruchomości na którą wnioskodawca chce dokonać zmiany zagospodarowania bądź budowy jakiegoś obiektu. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w sprawie sposobu ustalania zabudowy na takich działkach należy wyznaczyć wokół nieruchomości obszar analizowany w wielkości minimum 3krotnej szerokości takiej działki. Na postawie wyznaczonego terenu  dokonuje się analizy warunków i cech zabudowy, tzn. gabarytów, wysokości obiektów, sposób ukształtowania dachów, linii zabudowy, wskaźników intensywności zabudowy i przeznaczenia terenu. Sprawdzana jest także kwestia infrastruktury technicznej, która jest niezbędna do funkcjonowania nowej zabudowy, wyłączenia danego terenu z użytkowania rolniczego. Trzeba ustalić czy teren jest chroniony w zakresie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Podstawowym elementem, który się analizuje jest zgodność z przepisami szczególnymi (ustawa prawo budowlane, prawo ochrony środowiska, ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych, ustawa o lasach, ustawa o ochronie zabytków). W zależności od zagadnienia, które jest rozpatrywane od jego cech szczególnych, każda decyzja ma w zasadzie jakieś cechy swoiste i wszystkie ww. elementy należy przeanalizować i na tej podstawie sformułować warunki zabudowy i zagospodarowania terenu. Dla niego podstawowe są przepisy prawa i muszą one być bezwzględnie przestrzegane. Z praktyki wynika, że w szczególności art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy dotyczący tzw. sąsiedztwa wzbudza wiele kontrowersji i jest elementem budzącym najwięcej sporów. Interpretacja pojęcia sąsiedztwa nie do końca precyzyjna, powoduje pewne dyskusje, spory. Podobnie dzieje się w Krajence i tego nie da się uniknąć. Rzutuje to na konfliktowość i ocenę pracy zarówno jego, jak i Urzędu. Każda taka decyzja jest wnikliwie analizowana, dla każdej jest dokonywana wizja w terenie – nie jest więc przygotowywana zza biurka< jest przeprowadzana dokładna analiza otoczenia i warunków w terenie. Dopiero później są analizowane przepisy dotyczące zagadnienia i jest formułowany projekt decyzji. Każdy projekt decyzji jest w trybie administracyjnym uzgadniany. Zależy to od zakresu tematu. Instytucji, które uzgadniają projekt dobiera się w zależności od danej sprawy. Opinie i uzgodnienia poszczególnych instytucji mają istotny wpływ na to jaka decyzja o warunkach zabudowy będzie wydana. O wszczęciu postępowania zawiadamiani są również sąsiedzi. To powoduje, że od projektu decyzji do decyzji ostatecznej jest długa droga i to też wpływa na czas opracowania decyzji i jej skutek ostateczny.

 

Jerzy Klejna sołtys wsi Tarnówczyn zaapelował do dyrektorów szkół aby przekazali uczniom poruszających się rowerami byli odpowiednio oznakowani poprzez kamizelki odblaskowe lub w inny sposób. Ostatnio ruch jest bardzo wzmożony i na drogach jest niebezpiecznie. Chodzi mu o uniknięcie nieszczęśliwych wypadków.

 

Przewodniczący Rady Piotr Gniot poinformował, iż w dniu 19 maja w Krajence odbywa się V Przegląd Orkiestr Dętych Północnej Wielkopolski. Zarząd główny w Warszawie podjął decyzję, iż od roku 2009, przegląd będzie się odbywał w systemie 2 letnim. Krajenka będzie gościć 10 orkiestr dętych z Wielkopolski oraz z sąsiedniego województwa (jedna). Zaprosił wszystkich do udziału w ww. imprezie.

Przewodniczący prosił radnych o branie udziału w życiu kulturalnym w mieście, ponieważ dużo się dzieje natomiast z frekwencją jest kiepsko na niektórych spotkaniach. Nawiązał do spotkania w sprawie funduszy unijnych, które organizował Burmistrz. Zaproszenia były wysłane  z dużym wyprzedzeniem i ubolewa nad brakiem zainteresowania. Spotkanie to wyjaśniłoby wiele problemów jeżeli chodzi o możliwości pozyskania środków finansowych. Większe zdyscyplinowanie wykazali sołtysi za co im podziękował.

Przewodniczący przypomniał, iż za tydzień odbędzie się festiwal piosenki czerwonokrzyskiej i zaprosił do udziału w tej imprezie. Prosił też o docenienie tego, co mamy u siebie i uczestniczenie w tego rodzaju imprezach, kursach i szkoleniach. Jego zdaniem radni powinni się orientować w możliwościach,  zabiegach samorządu w zakresie pozyskiwania środków.

 

Burmistrz zachęcił obecnych do uczestniczenia w festiwalu piosenki czerwonokrzyskiej, tym bardziej, że odbędzie się on w nowo zmodernizowanym amfiteatrze. Warto zobaczyć to, czego udało się dokonać i jak amfiteatr się zmienił. Sądził, iż będzie temu środowisku służył bardzo długo. Dzisiaj został dokonany wstępny odbiór , Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie stwierdził żadnych uchybień. W związku z tym jeżeli dzisiaj wpłynie decyzja można będzie uznać, że ten obiekt został oddany do użytku, jest bezpieczny i można w nim spokojnie przebywać, bawić i cieszyć z tego co udało się dokonać. Koszt realizacji tego zadania to ponad pół miliona złotych, z tego 80% to środki unijne.

 

Radna Małgorzata Mila, w nawiązaniu do szkolenia o którym mówił Przewodniczący, powiedziała, iż ma prośbę aby tego typu szkolenia odbywały się trochę później, ponieważ ona również była w tej grupie nieobecnych, gdyż była członkiem zespołu egzaminacyjnego na egzaminie maturalnym z biologii. Gdyby szkolenie odbyło się w godzinach późniejszych to na pewno by przyszła.

 

Radny Paweł Wrobel powiedział, iż chciałby podziękować Radzie za to, że ufundowała nagrodę główną Parafiady, Przewodniczącemu za prowadzenie oraz Burmistrzowi i Pani burmistrz za udział w zabawie.

 

Przewodniczący poprosił radnych aby o nieobecnościach w posiedzeniach i spotkania powiadamiać w biurze rady albo bezpośrednio jego.

 

Ad. 9

Wobec zrealizowania zaplanowanego porządku obrad Przewodniczący Rady o godz. 14:35 zamknął VIII sesję Rady Miejskiej w Krajence.

 

Protokółowała:                                                             Przewodniczył:

 

Renata Urbanek                                                           Piotr Gniot

Inspektor ds. obsługi rady                                            Przewodniczący Rady

 

Metadane

Źródło informacji:Rada Miejska w Krajence
Data utworzenia:(brak danych)
Wprowadził do systemu:Renata Urbanek
Data wprowadzenia:(brak danych)
Opublikował:Renata Urbanek
Data publikacji:2007-07-23 12:01:38
Ostatnia zmiana:2007-07-23 12:01:38
Ilość wyświetleń:2998

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij